Hashimoto – rola diety i stylu życia – wykład w Gdyni

Przed nami kolejny wykład dietetyczny, a tym razem na warsztat bierzemy dietę w chorobie Hashimoto.

Mnóstwo kobiet, a nawet mężczyzn i dzieci boryka się z zapaleniem tarczycy Hashimoto. Niestety – najgorszym, co możemy zrobić, jest szukanie wskazówek dietetycznych w Internecie. W sieci, na forach, znajdziemy dużo artykułów i
porad, w których część założeń się pokrywa, a część wyklucza. W końcu dochodzimy do wniosku, że już teraz nic nie możemy jeść, bo przy Hashimoto wszystko szkodzi.
Często, zupełnie niepotrzebnie, wykluczamy całe grupy
produktów, co może prowadzić do niedoborów witamin i składników
mineralnych. Dlatego zapraszamy na spotkanie, podczas którego omówimy fakty, a obalimy mity związane z chorobą Hashimoto.

Podczas naszego spotkania omówimy:

+ Funkcje hormonów tarczycy.
+ Diagnostykę choroby Hashimoto – USG, TSH, fT-3, fT-4, anty-TG, anty-TPO.
+ Przyczyny choroby Hashimoto.
+ Autoimmunologiczne Choroby Tarczycy (ATD) jako czynnik rozwoju cukrzycy.
+ Czy istnieje jedna dieta w chorobie Hashimoto?
+ Jakie produkty należy wykluczyć z diety w przypadku Hashimoto?
+ Gluten, laktoza – czy są bezpieczne?
+ Stan naszych jelit w chorobie Hashimoto.
+ Czy można wyleczyć się z Hashimoto?
+ Podstawowe suplementy, które wspierają pracę tarczycy.

Prowadząca:
Martyna Szulińska – Psychodietetyk, dietetyk, psycholog. Autorka bloga o tematyce psychodietetycznej „Zdrowie w Głowie” (www.zdrowiewglowie.com)
Prowadzi autorskie wykłady oraz warsztaty psychodietetyczne. W swojej pracy skupia się głównie na zmianie nawyków żywieniowych u swoich podopiecznych, na szukaniu złotego środka, a nie sztywnym trzymaniu się diety. Uczy, jak poprawić relacje z jedzeniem, tak by odżywianie było czymś przyjemnym i nie wiązało się z poczuciem straty, czy wyrzeczenia. Uwielbia aktywność fizyczną, która uwalnia od stresu, a także dobrą kawę i oczywiście dobre słodkości 😉

Koszt udziału w wykładzie wynosi 30 zł.
Płatne przelewem na konto:
Martyna Szulińska
26 1090 2776 0000 0001 2235 5534
W tytule należy wpisać: WDC Hashimoto [imię i nazwisko]

Obowiązują zapisy – zgłoszenia należy wysyłać na adres mailowy:
agnieszka@ciuciubabkacafe.pl

Link do wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/440441843200895/

Serdecznie zapraszamy 🙂

5 powodów, przez które tyjemy

tyjemy

Nasza średnia waga wciąż rośnie. Z danych Instytutu Żywności i Żywienia na rok 2018 wynika, że ponad 60% mężczyzn i blisko połowa kobiet w Polsce ma nadwagę lub otyłość. Ten sam problem dotyka co trzeciego chłopca w wieku szkolnym i co piątą dziewczynkę. Od dawna mówi się o epidemii otyłości, nawet już pandemii.

Powód pierwszy: Tyjemy, bo się odchudzamy

Dlaczego tak się dzieje? Mam wrażenie, że im więcej mówimy o otyłości, tym bardziej tyjemy. Ciągła moda na diety i odchudzanie, powoduje, że wiele osób nawet nie chce się za to zabierać. Ludziom otyłym powtarza się, że muszą „przejść na dietę”. Osoby, z którymi pracuję jako psychodietetyk, uwierzcie, niejednokrotnie „były na diecie”. Czasami od wczesnego dzieciństwa. Często są już po wielu restrykcyjnych dietach, wizytach u dietetyków, jadłospisach od trenerów personalnych, suplementach, które w magiczny sposób miały spalić tkankę tłuszczową, diecie dr Dąbrowskiej. Niestety „byciem na diecie”, możemy sobie jeszcze bardziej zaszkodzić. Każda restrykcja żywieniowa sprawia, że zaburza się nasze podejście do jedzenia. Tak powstaje błędne koło – po restrykcyjnej diecie, kiedy udało nam się zgubić kilka kilogramów, one wracają – pomnożone przez dwa. Osobom, które do mnie trafiają, nikt nigdy wcześniej nie powiedział, że to nie ma być „wytrzymanie na diecie”, tylko STYL ŻYCIA, w którym jest miejsce na zdrowe jedzenie, na umiarkowaną aktywność fizyczną, która jest przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem, że jest miejsce na słodycze, że nie musimy robić sobie 30 dni detoksu (???) od cukru, po którym rzucimy się na słodycze, że jest miejsce i czas na zjedzenie ulubionej pizzy. Jeśli przestaniemy się odchudzać, a zaczniemy zmieniać nasz styl życia, co nie nastąpi z dnia na dzień, ale będzie trwać miesiącami, a nawet latami, dopiero wtedy nastąpi stała zmiana.

Powód drugi: Emocje – jak z tym żyć?

Otyłość to często emocje, z którymi nie umiemy sobie radzić, nie wiemy, jak o nich rozmawiać, w ogóle nie potrafimy ich rozpoznawać, bo nigdy nikt nas tego nie nauczył. Każdego dnia przeżywamy różne emocje: strach, gniew, złość, smutek, radość. Emocje powodują w naszym ciele napięcie. I tylko jedzenie sprawia, że na chwilę przychodzi ulga. Emocje te powodują, że łatwo uciekamy do przekąsek, podjadania, przegryzania. Ciągle jemy. Karmimy siebie i innych, żeby coś załatwić, zaspokoić różne potrzeby, ukoić emocje. Jedzenie jest panaceum na każde zło: na smutek, na stres, na samotność, pustkę i złość. Ten schemat powstaje już nawet w dzieciństwie. Kiedy niemowlę jest karmione przez matkę, czuje się bezpiecznie. Dodatkowo mleko matki ma słodki smak, dlatego tak lubimy słodkości – dają nam poczucie bezpieczeństwa. Często niemowlę je, choć nie jest głodne, by zatrzymać matkę przy sobie. Rodzice, którzy nie mogą zapewnić dziecku wsparcia, stabilnego emocjonalnie otoczenia – kompensują to, przekarmiając je. Kiedy starsze dziecko jest smutne, rodzice, czy dziadkowie proponują jedzenie, często coś słodkiego, by „poprawić humor”. Nie rozmawiamy o emocjach. Nie rozmawiamy o przyczynie emocji, tylko łagodzimy skutek. Dr William Colmer z University of Calgary dowiódł, że ponad 90% ludzi odczuwa przypływ apetytu, który nie ma nic wspólnego z prawdziwą potrzebą jedzenia. Z głodem mylimy lęk, napięcie i poczucie zagrożenia. A więc tyjemy między innymi dlatego, ponieważ żyjemy w stresie i nie potrafimy tego rozpoznać. Wg badań dr Anny Brytek-Matera, osoby otyłe w sytuacji stresu uruchamiają strategie oparte na emocjach, tj. zamiast na rozwiązaniu problemu, zajmują się poprawianiem swojego samopoczucia. Jest to źródłem jeszcze większego stresu, ponieważ powoduje, że objadamy się, a później czujemy się okropnie, pełne wstydu i poczucia winy.

Powód trzeci: Brak wiedzy, brak ruchu

Bądźmy szczerzy: o wiele łatwiej jest zajechać w drodze do domu, do McDonalds’a, niż iść na zakupy, przejść cały sklep (zrobić świadome i przemyślane zakupy) i gotować obiad w domu, później jeszcze posprzątać. Łatwy dostęp do przetworzonej żywności, niskie ceny tych produktów i nasza ignorancja sprawiają, że jemy coś, czego nasz organizm nie powinien jeść, i to w ogromnych ilościach. Ogólnie jemy więcej, niż potrzebujemy. W przetworzonej żywności spożywamy o wiele więcej kalorii, niż w normalnym jedzeniu. Dodatki do takiej żywności (np. glutaminian sodu) sprawiają, że wzrasta nam apetyt i danego produktu jemy więcej i wciąż mamy na niego ochotę. Jemy dużo, a mało się ruszamy. Ale to już oczywiste fakty 😉

Powód czwarty: Wygórowane oczekiwania

W ostatnich latach doszło do rozszczepienia ideału zdrowia i urody. Żyjemy w czasach, gdy od kobiet wymaga się porzucenia kobiecości. Narzuca się nam obowiązek naśladowania idealnego wzoru, który jest niezgodny z naszą naturalną budową. Jeszcze niedawno tym ideałem były modelki – wysokie, szczupłe, wręcz wychudzone. Obecnie – nienaturalnie umięśnione ciało. W obu przypadkach – dana nam przez naturę zdolność gromadzenia energii na wypadek głodu – jest definitywnie tępiona. To promowane, idealne ciało ma co najmniej o połowę mniej tkanki tłuszczowej niż przeciętna kobieta. Jak dowodzą badania Duane Hargreaves i Mariki Tiggemann z Flinders University, kobiety zniekształcają obraz swego ciała, przeceniając jego rozmiary. Odkąd kobiety zaczęły porównywać się z tymi wzorcami, straciły pewność siebie. Oglądając piękne modelki wstydzą się swych kilogramów, ale też czują gniew i przygnębienie
Szczupła sylwetka staje się obsesją, wiele kobiet chce pozbyć się tkanki tłuszczowej, nawet gdy ta i tak jest już na niskim poziomie. Media wiążą szczupłą sylwetkę ze szczęściem, wysoką pozycją społeczną, sukcesem, miłością. Kiedy schudnę – osiągnę to wszystko. Ale tak na prawdę, gdy nie przerobimy tego w głowie, gdy to nie będzie też nasza wewnętrzna przemiana – czyli świadoma zmiana całego stylu życia, efektem odchudzania będzie niestety jedynie rozczarowanie i szybki powrót do dawnej wagi, albo i większej. Jeśli zmiana dotyczy tylko wyglądu zewnętrznego, ujawniają się tłumione dotąd emocje. Problemy z partnerem, z samotnością, z pracą nie znikają wraz z traconymi kilogramami. Pojawia się rozczarowanie, bo przecież tyle wysiłku, tyle wyrzeczeń – i po co to wszystko?  A tu tym bardziej trzeba trzymać się diety, by utrzymać wagę.

Powód piąty: Tak jest łatwiej

Bywa też tak, że powracające kilogramy są nawet wygodne. Profesor Alicja Głębocka mówi, że jest to formą samoutrudniania: „Nadwaga bywa poręczną wymówką, czemu nie mogę zrobić tego, czy tamtego, dlaczego z tym, czy owym mam problem. Mam nadwagę – i to wszystko wyjaśnia”. Często osoby otyłe, które natrętnie liczą kalorie, nie myślą o swoich potrzebach, żyją z poczuciem krzywdy, czują się gorsze, nie robią nic, co mogłoby je uszczęśliwić, nie chodzą na tańce, na basen, nie chodzą nigdzie. Czekają aż schudną i wtedy zaczną żyć. A im dłużej czekają, tym więcej kilogramów wyświetla ich waga.

„Dieta” powinna być rozumiana, jako zdrowy styl całego życia. Nie musimy się ODCHUDZAĆ. Przede wszystkim musimy stawić czoło czynnikom, które powodują, że sięgamy po coś, co jest dla nas szkodliwe. Czasami jest to tylko kwestia uświadomienia sobie jakiegoś nawyku, a czasami potrzebna jest głębsza praca, np. podczas psychoterapii. Bo zdrowie to nie tylko zgrabne ciało, ale też nasz dobrostan psychiczny.

A zdrowa „dieta” to spożywanie odpowiedniej ilości posiłków dziennie – dostosowanej do naszego trybu życia – i mogą to być 3 posiłki, 4, a nawet 8 – jeśli kalorycznie się zgadza, jedzenie w 80% produktów jak najmniej przetworzonych, dużo warzyw i owoców, kasz, dobrego chleba, picie wody. Do tego aktywność fizyczna i dbanie o to, by żyć przyjemnie: masaż, wino, tańce, czekolada – czemu nie? Każdy sam musi znaleźć swój złoty środek.

Nie czekaj, aż schudniesz – zacznij żyć! A waga pójdzie za Tobą 🙂

Jak się odżywiać, aby sobie nie szkodzić – wykład dietetyczny w Gdyni

wykład dietetyczny gdynia

Zaczęłaś interesować się zdrowym odżywianiem i teraz masz wrażenie, że nic nie możesz jeść?

Robisz ciągle te same zakupy, żeby przypadkiem nie kupić czegoś niezdrowego?
Zastanawiasz się, jakie mięso i ryby kupować?
Żeby schudnąć rezygnujesz z ziemniaków i pieczywa?
Ciągle próbujesz nowych diet, ale zawsze kończą się po paru tygodniach, a Ty wracasz do starych nawyków?
Masz już dość złego samopoczucia, braku odporności i wahań nastroju?

Jeśli któreś z powyższych pytań jest Ci bliskie, zapraszamy na kolejny wykład PSYCHO-DIETETYCZNY w Ciuciubabce.

Podczas naszego spotkania omówimy najważniejsze grupy produktów, które powinny znaleźć się w naszej codziennej diecie, m.in. białka, węglowodany, tłuszcze, składniki mineralne, witaminy. Skupimy się na tym, jak wybierać najlepszą żywność i nie popadać w obsesję 😉

Dzięki wykładowi dowiesz się m.in.:
+ ile wody powinniśmy dostarczać naszemu organizmowi?
+ czy musimy jeść mięso i pić mleko?
+ czy gluten szkodzi?
+ czym możemy zastąpić cukier?
+ dlaczego ziemniaki nie tuczą?
+ jakie badania profilaktyczne warto wykonać na wiosnę?
+ czy suplementacja w dzisiejszych czasach jest niezbędna?
+ jak to jest z tą witaminą D?
+ dlaczego diety nie działają?
+ jak zabrać się do zmiany nawyków żywieniowych?

Prowadząca:
Martyna Szulińska – Psychodietetyk, dietetyk, psycholog. Autorka bloga o tematyce psychodietetycznej Zdrowie w Głowie – Psychodietetyk Martyna Szulińska (www.zdrowiewglowie.com)
Prowadzi autorskie wykłady oraz warsztaty psychodietetyczne. W swojej pracy skupia się głównie na zmianie nawyków żywieniowych u swoich podopiecznych, na szukaniu złotego środka, a nie sztywnym trzymaniu się diety. Uczy, jak poprawić relacje z jedzeniem, tak by odżywianie było czymś przyjemnym i nie wiązało się z poczuciem straty, czy wyrzeczenia. Uwielbia aktywność fizyczną, która uwalnia od stresu, a także dobrą kawę i oczywiście dobre słodkości 😉

Koszt udziału w warsztatach wynosi 30 zł.
Płatne przelewem na konto:
Martyna Szulińska
26 1090 2776 0000 0001 2235 5534
W tytule należy wpisać: WDC [imię i nazwisko]

Obowiązują zapisy – zgłoszenia należy wysyłać na adres mailowy:
agnieszka@ciuciubabkacafe.pl

Link do wydarzenia na Facebooku:
https://www.facebook.com/events/405889480260522/

Serdecznie zapraszamy 🙂

Nastolatek na diecie – konsultacje psychodietetyczne

nastolatek na diecie - konsultacje psychodietetyczne

Zapraszam serdecznie na indywidualne konsultacje psychodietetyczne, skierowane przede wszystkim do dzieci i młodzieży – w Suwałkach, Olecku, Wieliczkach, Bakałarzewie i Filipowie 🙂

Moda na restrykcyjne diety i wycieńczające treningi szybko rozprzestrzenia się już u najmłodszych. Natomiast z drugiej strony statystyki mówią o rosnącej ilości dzieci i nastolatków z nadwagą i otyłością.

Podczas konsultacji psychodietetycznych:
+ skupiamy się na rozpoznaniu problemu – szukamy przyczyn nieprawidłowego odżywiania;
+ pracujemy nad poczuciem własnej wartości, samooceną, samoświadomością, sposobem postrzegania własnego ciała;
+ pracujemy nad kształtowaniem zdrowych nawyków żywieniowych;
+ uczymy się świadomości żywieniowej – np. robienia świadomych zakupów, świadomego gotowania, czy świadomego spożywania posiłków;
+ kształtujemy zdrowe podejście do jedzenia słodyczy, fast-foodów;
+ szukamy aktywności fizycznej, która będzie świetną zabawą, czasem dla całej rodziny.

*** Pierwsza konsultacja psychodietetyczna trwa ok 1 – 1,5 h.
W trakcie konsultacji przeprowadzony zostaje wywiad wstępny: analizowany jest dotychczasowy sposób odżywiania oraz nawyki żywieniowe całej rodziny, w celu określenia źródła problemu. Ustalone zostają zalecenia, dotyczące wykonania badań krwi.

Następnie wspólnie formułujemy cele oraz omawiamy zasady naszej współpracy. Przeprowadzony zostaje wywiad żywieniowy, niezbędny do ułożenia indywidualnego jadłospisu.
Podczas konsultacji wykonana zostaje analiza składu ciała, która pozwala określić zawartość tkanki tłuszczowej, masę mięśniową oraz stopień nawodnienia organizmu.

Uwaga – Podczas pierwszej konsultacji wymagana jest obecność przynajmniej jednego z rodziców/opiekunów. Kolejne konsultacje, po uzgodnieniu z rodzicem/opiekunem, mogą odbywać się indywidualnie (dotyczy konsultacji nastolatków 14-17 lat).
Konsultacje z dziećmi do lat 14 odbywają się z rodzicem/opiekunem, lub w zależności od problemu z obojgiem rodziców/opiekunów. ***

Martyna Szulińska – Psychodietetyk, dietetyk, psycholog. Autorka bloga o tematyce psychodietetycznej „Zdrowie w Głowie” (www.zdrowiewglowie.com). Specjalizuje się w dietoterapii chorób tarczycy, insulinooporności, cukrzycy typu 2, chorób układu trawiennego. Prowadzi autorskie wykłady oraz warsztaty psychodietetyczne. W swojej pracy skupia się głównie na zmianie nawyków żywieniowych u swoich podopiecznych, na szukaniu złotego środka, a nie sztywnym trzymaniu się diety. Uczy, jak poprawić relacje z jedzeniem, tak by odżywianie było czymś przyjemnym i nie wiązało się z poczuciem straty, czy wyrzeczenia. Uwielbia aktywność fizyczną, która uwalnia od stresu, a także dobrą kawę i oczywiście dobre słodkości 😉

Miejsce i terminy konsultacji:
➡️ Gminna Biblioteka Publiczna w Bakałarzewie, 06.05, godz. 10.00 – 14.00
➡️ Gminny Ośrodek Kultury w Wieliczkach, 07.05, godz. 15.00 – 19.00
➡️ Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Filipowie, 08.05, godz. 11.00 – 14.00
➡️ Klinika Zdrowia i Urody Goliat w Olecku, 06.05, godz. 16.00 – 19.00 oraz 09.05., godz. 12.00 – 19.00
➡️ Dialogownia w Suwałkach, 08.05, godz. 16.00 – 20.00; 10.05, godz. 13.00 -20.00; 11.05, godz. 11.00 – 14.00

Koszt pierwszej konsultacji wynosi 150 zł (w cenę konsultacji nie jest wliczony koszt ułożenia jadłospisu).

Aby umówić się na konsultację, należy zgłosić się telefonicznie, pod numerem 509 173 536.

Zapraszamy serdecznie 🙂

Poniżej link do wydarzenia Nastolatek na diecie – konsultacje psychodietetyczne:

https://www.facebook.com/events/271010947185759/

Jak przestać objadać się słodyczami?

słodycze

No właśnie, jak przestać objadać się słodyczami?

Podejrzewam, że czytasz ten artykuł z ogromną nadzieją, że znajdziesz w nim cudowny środek, który rozwiąże Twój problem ze słodyczami.

Ale spokojnie, spokojnie…

Po pierwsze, zacznijmy od tego, co znaczy „objadać się”. Read more

6 przeszkód w drodze do zdrowia

zdrowe odżywianie

Nawet kiedy postanawiamy zadbać o nasze zdrowie, wciąż na naszej drodze pojawiają się utrudnienia. Oto kilka z nich:

1. Jakość produktów żywieniowych. Niestety większość produktów dostępnych w naszych sklepach, zwłaszcza tych ustawionych na linii naszego wzroku, ma niską wartość odżywczą. Dotyczy to głównie produktów „łatwych w obsłudze”: płatki śniadaniowe, dosładzane muesli, jogurty owocowe, mrożone pieczywo z supermarketów, mięso, produkty seropodobne. Żeby zrobić wartościowe zakupy, trzeba trochę w sklepie poszperać. Na początku może wydawać się to trudne. W końcu czytanie etykiet, składu produktów jest trochę męczące, ale z czasem wiemy już, jak wybierać najlepsze i nie dać się nabić w butelkę.

2. Dostęp do pożywienia o każdej porze dnia i nocy. Poprzez postęp cywilizacji mamy skłonność do sięgania po posiłki, gdy znajdują się w zasięgu ręki, bez względu na to, czy odczuwamy głód, czy też nie. Skoro jest jedzenie, to trzeba jeść. Jeśli jednak nie ma – zawsze można wykonać jeden telefon, a jedzenie będzie dostępne pod naszymi drzwiami w ciągu godziny. A to pożywienie jest nie tylko łatwo dostępne, ale też tanie i taaakie smaczne. To, że nie ma żadnej wartości odżywczej średnio nas interesuje. Z apetytem spożywamy te pyszności, zapominając, że mózg informuje nas o sytości dopiero po 20 minutach. Read more

Co ma styl jedzenia do nadwagi?

nadwaga

Jak to jest, że jedni z nas jedzą to, co akurat mają pod ręką, inni codziennie szukają rozkoszy dla swego podniebienia?

Albo jedni jedzą punktualnie, co trzy godziny, inni dopiero wtedy, gdy zacznie im burczeć w brzuchu?

Otóż w psychologii istnieją podziały na różne style jedzenia.

Czas

Styl przedziałowy to taki, gdzie nie ma wyznaczonych pór posiłków – mam ochotę, to jem. Nie unika się też różnego rodzaju przekąsek. Niestety, jak się okazuje, styl ten jest najbardziej narażony na problemy z utrzymaniem odpowiedniej masy ciała, ze względu na ten właśnie brak kontroli spożywanych przekąsek. Często jest też tak, że po przekąski sięga się nudy, braku innego zajęcia. Albo jakiś przykry stan emocjonalny odczytuje się jako uczucie głodu. I hop po drożdżówkę.

Na drugim biegunie znajduje się styl punktowy. Tu ilość posiłku, jego skład i czas spożycia są ściśle określone. Jak się można domyślić, nie ma tu miejsca na nieprzemyślane przekąski między posiłkami, dlatego też teoretycznie styl ten sprzyja utrzymywaniu prawidłowej masy ciała. Styl ten jednak ma bardzo mało ludzi. A to dlatego, że zazwyczaj takiego jedzenia trzeba się nauczyć. Kiedy nauczymy swój żołądek, że o określonych porach dostaje pełnowartościowy posiłek, później w tych samych godzinach chce nam się jeść.

Refleksje

Według innego podziału jeść można w sposób właściwy dla stylu bezrefleksyjnego. Czyli przyjmujemy pokarmy bez zastanawiania się nad nimi, bez analizowania, bez namysłu. To, co najbliżej w lodówce – ląduje w naszym żołądku. Niestety styl ten często przybiera formę impulsywną, związaną z poprawieniem sobie samopoczucia. Podobnie jak w stylu przedziałowym – czujemy nudę, sięgamy po przekąskę.

Przeciwieństwem jest styl refleksyjny, kiedy to świadomie dobieramy jedzenie, także jego ilość. Wybierając posiłek, kierujemy się swoimi przekonaniami, celami, wartościami. Można powiedzieć, że styl ten jest dopełnieniem stylu punktowego. Po prostu dokładnie analizujemy co, ile, kiedy i jak długo jemy.

Smak

Dla niektórych posiłek jest też doznaniem polisensorycznym, łączącym walory smakowe, zapachowe oraz wzrokowe. Takie podejście nazywa się podnietowym. Jego zwolennicy czerpią przyjemność graniczącą z podnieceniem z faktu nie tyle samego jedzenia, ale też z otoczenia i całej atmosfery towarzyszącej chwili spożywania posiłku. Dla nich każdy smak ma jakieś znaczenie, wspomnienie wakacji we Włoszech, czy romantycznej kolacji w towarzystwie ukochanej osoby.

Na drugim biegunie znajduje się podejście popędowe, gdzie jedzenie sprowadza się tylko do jednej funkcji – zredukowania doświadczanego dyskomfortu. W momencie występowania jakichkolwiek konfliktów wewnętrznych, niskiej samooceny, a nawet złego samopoczucia, pierwszą deską ratunku jest jedzenie. Każdy taki sygnał, każda emocja, interpretowana jest jako głód. Podejście popędowe niestety bardzo często wiąże się z ryzykiem nadwagi i otyłości.

Teoria głodu i jedzenia Schachtera

W psychologii najsłynniejsza jest jednak teoria głodu i jedzenia Stanleya Schachtera, która jest jakby podsumowaniem wyżej wymienionych stylów jedzenia. Jest ona jedną z podstawowych teorii dotyczących nadwagi, a wiąże się ze spostrzeżeniem, że niektórzy ludzie jedzą w reakcji na bodźce zewnętrzne (orientacja zewnętrzna), takie jak wygląd i zapach jedzenia oraz pora dnia, podczas gdy inni reagują na bodźce wewnętrzne (orientacja wewnętrzna), takie jak skurcze żołądka, poziom glukozy czy poziom tłuszczu.

Badania dowiodły, że u osób nieotyłych związek między uczuciem głodu a skurczami żołądka był silniejszy, niż u otyłych. To oznacza, że osoby nieotyłe wiążą uczucie głodu z czynnikami wewnętrznymi (skurcze żołądka, hipoglikemia). Natomiast osoby otyłe zwracają uwagę głównie na bodźce zewnętrzne.

Osoba otyła, przyzwyczajona jeść o określonej porze, czuje głód, gdy ta pora nadchodzi. Osoba nieotyła mniej się przejmuje wskazaniami zegarka, chyba że pokrywają się one z sygnałami wewnętrznymi.

Jaki z tego wniosek? A no taki, że trzeba słuchać swego organizmu, a nie sztywno trzymać się narzuconych nam zasad 🙂 Trzeba nauczyć się odczytywać sygnały, które wysyła nam żołądek – nauczyć się, czy w danej chwili czujemy głód, czy po prostu nudę, smutek, złość.

A Ty jaki masz styl jedzenia??

Bibliografia:

Franken, R. E., (2005). Psychologia Motywacji, GWP

Pingot K., Buchholz A., (2014). FitMind – schudnij bez diet, Sensus

Dlaczego nie schudniesz będąc na diecie?

nie schudniesz na diecie

Od dawna już zbieram się, by podsumować prawie dwa lata mojej pracy. W końcu nadszedł ten moment, kiedy mogę wygospodarować trochę czasu na pisanie, ale przede wszystkim też CHCĘ. Dużo przemyśleń zebrało się w mojej głowie, dużo wniosków pojawiło się po dwóch latach prowadzenia konsultacji dietetycznych i psychodietetycznych, którymi chcę się z Wami podzielić.

Najważniejszym z wniosków jest to, że nie da się schudnąć skutecznie, będąc na diecie.

Read more

Kształtowanie nawyków u dzieci – Warsztaty Dietetyczne w Gdańsku

Kształtowanie nawyków u dzieci - Warsztaty Gdańsk

Zapraszamy na kolejne Warsztaty Dietetyczne w Gdańsku. Tym razem – Kształtowanie nawyków żywieniowych u dzieci 🙂

Twoje dziecko jest niejadkiem?
Nie chce jeść warzyw, owoców? Jadłoby same słodycze?
A może wydaje Ci się, że z kolei je aż za dużo?

Te wszystkie tematy poruszymy podczas naszego spotkania 🙂

Podczas warsztatów omówimy także:
+ proces kształtowania nawyków żywieniowych z punktu widzenia psychologii odżywiania,
+ rozszerzanie diety dziecka (w tym metodą BLW), czyli jak kształtują się nawyki żywieniowe już w okresie niemowlęcym,
+ wpływ mikroflory jelitowej na zdrowie dziecka,
+ jak czytać etykiety, by nie dać się nabić w butelkę 🙂

Prowadząca:
Martyna Szulińska – autorka Bloga Zdrowie w Głowie, psycholog, psychodietetyk, specjalista dietetyk.

Na zajęcia obowiązują ZAPISY (prosimy o wysłanie zgłoszenia na adres mailowy: martynaszulinska@gmail.com)

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy 🙂

Zobacz, jak było na naszych ostatnich Warsztatach Dietetycznych w Klubie Rodzica w Suwałkach