Fakty i mity o grubych i chudych

7-incredibly-inspirational-athletes-with-prosthetic-limbs-aimee-mullins-e1431937704951

Istnieje mnóstwo stereotypów dotyczących ludzi tych grubszych i tych chudszych. Czasami mówi się, że charakteryzują się oni różnymi cechami charakteru, inaczej zarządzają swoimi emocjami, a nawet że mają inny sposób myślenia… A przecież tak samo zarówno osoby szczupłe, jak i osoby z nadwagą osiągają w życiu sukcesy, są szczęśliwe, realizują się zawodowo i mają udane życie osobiste. Z drugiej strony faktycznie istnieją pewne różnice między osobami otyłymi i szczupłymi, i nie chodzi tylko o to kto ile je i ile ćwiczy.

Oto kilka faktów i mitów dotyczących życia, cech i zachowania osób otyłych i osób szczupłych:

  1. To moje geny wpływają na moją masę ciała

Trochę prawdy w tym jest. Jeśli jedno z rodziców ma skłonność do tycia, dziecko może w 40% odziedziczyć tę skłonność. W przypadku obojga rodziców mających taką skłonność – prawdopodobieństwo wystąpienia nadwagi wzrasta do 80%. Kiedy natomiast oboje rodzice są szczupli, prawdopodobieństwo że ich dziecko będzie miało skłonność do nadwagi to zaledwie ok 7%. Ale, ale, ale… Oczywiście geny to nie wszystko! Dziecko przejmuje po rodzicach przede wszystkim nawyki żywieniowe, strategie radzenia sobie z emocjami, ze stresem, z problemami oraz sposoby rozwiązywania konfliktów. To wszystko wpływa na nasze ciało oraz sposób, w jaki traktujemy jedzenie. Niestety genów nie jesteśmy w stanie zmienić. Ale wszystko inne, co dziedziczymy po naszych rodzicach, pozostaje w naszych rękach. Bo dziedziczymy predyspozycje, a nie nadwagę 🙂

2. Chudnie się w stresie

Tu bywa różnie. Zazwyczaj bodziec wywołujący stres powoduje lawinę reakcji fizjologicznych przekierowujących organizm na działania obronne lub unikowe. Nie czujemy głodu, ponieważ procesy trawienne zostają wstrzymane na rzecz magazynowania energii niezbędnej do funkcjonowania w sytuacji zagrożenia. Wówczas wyzwalany jest kortyzol, który niestety sprzyja przyrostowi tkanki tłuszczowej, szczególnie wokół pasa. Ale na niektórych stres wpływa również tak, że po prostu objadają się, by zredukować napięcie. A to już na pewno chudnięciu nie sprzyja.

3. Diety odchudzają

Diety powodują spadek masy ciała, ale to jeszcze nie oznacza że ta waga się utrzyma. Dieta wytrąca organizm z równowagi, a ten reaguje gromadzeniem tkanki tłuszczowej, jako zabezpieczenia przed nadchodzącym niebezpieczeństwem. W żadnym wypadku nie powinno się stosować modnych diet znalezionych w internetach, po pomoc w ułożeniu dopasowanej indywidualnie diety powinno zgłosić się do dietetyka lub psychodietetyka, ponieważ to co dostępne dla wszystkich, nie jest dobre dla nikogo. Takie diety zazwyczaj wiążą się z eliminacją wielu cennych składników, których brak wcześniej czy później da się nam we znaki. Z chwilą ukończenia diety, albo nawet już i po pierwszym dniu 😉 organizm upomina się o brakujące mikroelementy. Jak już nawet wytrzymamy na tej diecie, po jej zakończeniu szybko wracamy do poprzedniej wagi, a zazwyczaj do jeszcze większej niż początkowa.

4. Środowisko sprzyja tyciu

Fakt, ale również chudnięciu. Wszystko zależy od NAS, od naszego nastawienia, naszych decyzji i wzorów zachowania, jakie przyjmujemy. Z jednej strony dzisiejszy świat nadaje życiu taki pęd, że wybieramy szybkie i łatwe rozwiązania – fast foody, wysoko przetworzone produkty, ale nie dlatego, że nam smakują, tylko dlatego że są łatwo dostępne, podane natychmiast, od razu gotowe do spożycia. Pamiętam, że jak ostatnio byłam w Warszawie i przechodziłam przez podziemia w Centrum, przez całe przejście czuć było tylko zapach zapiekanek i jakichś innych szybkich kanapek. Byłam bardzo głodna, ale myśl o tych zapiekankach przyprawiała mnie o dreszcze. Kiedyś jakoś tego nie zauważałam, a przechodziłam tamtędy codziennie przez 5 lat, kiedy studiowałam w stolicy. Teraz kiedy mieszkam w Gdańsku, doceniam to, że w podziemiach można spotkać zwykłe sklepiki z pieczywem 🙂 aha no i jeszcze w trójmieście podoba mi się to, że tutaj zdrowsza kuchnia nie jest żadnym luksusem. Mamy Bio Way’a, Avocado, Veganburgers, dużo sklepów ze zdrową żywnością, a to wszystko na kieszeń przysłowiowego studenta 🙂 Niestety w Warszawie takich miejsc nie poznałam 🙁

5. Chudzi są szczęśliwi, grubi nieszczęśliwi

Oczywiście mit 🙂 poczucie szczęścia nie zależy od liczby kilogramów, lecz od cech osobowości oraz kontekstu psychologicznego.

6. Grubi mają większe predyspozycje do popadania w nałogi

No coś w tym jest. U osób mających nadwagę występuje większe prawdopodobieństwo pojawienia się nałogu. Dotyczy to głównie jedzenia, ale może też łączyć się z alkoholem, nikotyną i substancjami psychoaktywnymi.

7. Grubi mają niskie poczucie własnej wartości i niskie poczucie sprawstwa

W wielu przypadkach okazuje się, że to prawda. Niskie poczucie własnej wartości jest wspólne dla wszystkich zaburzeń odżywiania. Wpływa ono też na to, że takie osoby przekładają odpowiedzialność za swój los, swoje sukcesy i porażki w ręce innych. Przestają wierzyć w to, że sami mają wpływ na swoje życie.

8. Chudzi mają szybszą przemianę materii

Wg badań przeprowadzonych w 1985 r. przez Garrowa i Webera, hipoteza dotycząca tego, że otyli ludzie mają niższe tempo przemiany materii niż osoby szczupłe, nie potwierdziła się. Teoria nadwagi odwołująca się do „wolnej przemiany materii” może być wyznawana przez wielu laików, ale nie jest potwierdzona empirycznie.

9. Chudzi mają łatwiej

Otóż okazuje się, że z biologicznego punktu widzenia, umiarkowana nadwaga jest korzystniejsza dla zdrowia niż niedowaga. Dodatkowo osobom z niedowagą jest o wiele trudniej przytyć, niż osobom otyłym schudnąć.

10. Grubi nie uprawiają sportu

Mit. Często przyczyną braku efektów w odchudzaniu jest większe spożycie pokarmów po sporcie. Organizm po wysiłku domaga się większej ilości składników mineralnych i glukozy, utraconych podczas ćwiczeń, dlatego po wysiłku zjedlibyśmy całą zawartość lodówki. Ale kiedy nauczymy się, co można zjadać po wysiłku, żeby zaspokoić ten wilczy apetyt, po jakimś czasie uczucie wzmożonego głodu po wysiłku maleje. Pamiętam, że gdy kiedyś chodziłam na zajęcia fitness, po powrocie do domu strasznie chciało mi się jeść i nie mogłam tego opanować. Sam powrót z siłowni trwał ok 25 minut. Teraz już wiem, że gdybym od razu po zajęciach zjadła 2-3 daktyle, po powrocie do domu nie czułabym takiego głodu. Dzisiaj, pierwsze co robię po treningu, to w ciągu pierwszych 20 minut dostarczam sobie trochę cukrów prostych i trochę białka.

Czymże różni się więc od siebie gruby i chudy?

Pewnego dnia, w 1976 roku przyszła na świat dziewczynka. Okazało się, że ma ona wadę wrodzoną, polegającą na zaniku kończyn. Lekarze musieli podjąć decyzję o amputacji obydwu nóg, poniżej kolan. Dziewczynka została nieodwracalnie kaleką, zanim ukończyła pierwszy rok życia.

Niektórzy potrafią w największych swoich wadach i dysfunkcjach dostrzec nietuzinkowe zasoby. Życie każdego z nas jest wypadkową wszystkich decyzji, które podejmujemy. Aimee Mullins, którą widzicie na zdjęciach powyżej, jest dziś nie tylko kaleką, ale jest kobietą, którą magazyn „People” umieścił w pięćdziesiątce najpiękniejszych ludzi świata. Ma dwanaście par nóg oraz sukcesy w sporcie, na wybiegu oraz na ekranie. Stała się rozpoznawalną i cenioną biegaczką, modelką, aktorką. Może manipulować swoim wzrostem w zakresie od 172 do 185 cm 🙂

Jeśli zdarza Ci się narzekać na swoje ciało, na grube uda, czy łydki, czy zaczęłabyś je bardziej doceniać, gdyby groziła Ci ich utrata?

Kiedy myślisz o swojej przyszłości negatywnie, mówisz: „takie już będzie moje życie”, po latach bezczynności dochodzisz do wniosku: „takie już jest moje życie”. Ludzie, którzy potrafią realizować swoje marzenia, wcale nie są w czepku urodzeni, to nie jest tak, że mają znajomości, że im się poszczęściło, nie jest to też kwestia pieniędzy, ani dobrego pochodzenia. Wszystko jest w naszej głowie! 🙂

Gdy masz problem z nadwagą, lub niedowagą, masz dwa sposoby na jego rozwiązanie. Albo decydujesz się na to, by ze swego wyglądu uczynić atut i na jego podstawie budować swój interesujący wizerunek, albo dokonać zmiany wewnętrznej, by tę nadwagę lub niedowagę pokonać raz na zawsze. 

Zobaczcie, taka Adele, nie ma problemów ze swoim wizerunkiem. Wygląda ponętnie, seksownie, pięknie. Mimo nadmiaru kilogramów jest świetną artystką. Prawdopodobnie gdyby schudła, wyglądałaby jak setki innych piosenkarek, a możliwe że nawet straciłaby swój głos.

Warto cały czas zadawać sobie pytania, z jakiego powodu jemy:

  • z głodu?
  • z emocji?
  • z nudy?
  • dla przyjemności?
  • z nadmiaru czasu?
  • aby poczuć się przyjemnie i bezpiecznie?
  • z przyzwyczajenia?
  • by spełnić oczekiwania innych?
  • by nie marnować jedzenia?
  • ze stresu?
  • by nie myśleć?

Myślenie, że schudnięcie rozwiąże wszystkie problemy jest iluzją. A jednak jest to marzeniem milionów kobiet na całym świecie. Aby stracić na wadze, trzeba wyeliminować czynniki wywołujące objadanie się i tycie. Tu nie chodzi o czekoladę. Tylko o to, co powoduję, że po nią sięgasz. Chodzi o emocje, które za pomocą czekolady eliminujesz, łagodzisz lub wyzwalasz. Poza tym, schudnięcie nie może być celem samym w sobie. Najlepiej jest wyznaczyć sobie cel – nauka jazdy na nartach, nauka salsy, nauka jazdy konną, może poprawa zdrowia. Utrata kilogramów będzie skutkiem ubocznym.

A na koniec zapraszam do obejrzenia filmu z Aimee w roli głównej 🙂

 https://www.ted.com/talks/aimee_mullins_prosthetic_aesthetics?language=pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.