Oto moja siłownia

siłowniaCzy żeby zadbać o ciało, konieczna jest siłownia?

Na trening zawsze znajdzie się miejsce.

Nie masz ciężarków? Możesz zamiast nich wykorzystać butelki z wodą, kamienie lub <jak to było w moim przypadku> kostkę brukową 😉 możesz też wykorzystać ciężar własnego ciała.

Jeśli połączysz trening siłowy (z ciężarkami) z bieganiem, treningiem interwałowym – otrzymujesz trening idealny 🙂

 

Nie musisz wcale chodzić na siłownię, by mieć zdrowe i silne ciało. Ja właśnie nie mogę zmusić się, żeby właśnie pójść na siłownię 😉 wolę ćwiczyć w domu, albo na świeżym powietrzu. Póki jeszcze jesień za oknem, nie ma śniegu, możemy korzystać z uroków treningów na świeżym powietrzu – nie jest zbyt gorąco, powietrze jest rześkie, a wraz z niższymi temperaturami wzmacniamy odporność 🙂

Może jak już pojawią się te pierwsze mrozy, to w końcu zdecyduję się na tę odkładaną z roku na rok siłownię 😉

Fakty i mity o grubych i chudych

7-incredibly-inspirational-athletes-with-prosthetic-limbs-aimee-mullins-e1431937704951

Istnieje mnóstwo stereotypów dotyczących ludzi tych grubszych i tych chudszych. Czasami mówi się, że charakteryzują się oni różnymi cechami charakteru, inaczej zarządzają swoimi emocjami, a nawet że mają inny sposób myślenia… A przecież tak samo zarówno osoby szczupłe, jak i osoby z nadwagą osiągają w życiu sukcesy, są szczęśliwe, realizują się zawodowo i mają udane życie osobiste. Z drugiej strony faktycznie istnieją pewne różnice między osobami otyłymi i szczupłymi, i nie chodzi tylko o to kto ile je i ile ćwiczy.

Oto kilka faktów i mitów dotyczących życia, cech i zachowania osób otyłych i osób szczupłych:

  1. To moje geny wpływają na moją masę ciała

Trochę prawdy w tym jest. Jeśli jedno z rodziców ma skłonność do tycia, dziecko może w 40% odziedziczyć tę skłonność. W przypadku obojga rodziców mających taką skłonność – prawdopodobieństwo wystąpienia nadwagi wzrasta do 80%. Kiedy natomiast oboje rodzice są szczupli, prawdopodobieństwo że ich dziecko będzie miało skłonność do nadwagi to zaledwie ok 7%. Ale, ale, ale… Oczywiście geny to nie wszystko! Dziecko przejmuje po rodzicach przede wszystkim nawyki żywieniowe, strategie radzenia sobie z emocjami, ze stresem, z problemami oraz sposoby rozwiązywania konfliktów. To wszystko wpływa na nasze ciało oraz sposób, w jaki traktujemy jedzenie. Niestety genów nie jesteśmy w stanie zmienić. Ale wszystko inne, co dziedziczymy po naszych rodzicach, pozostaje w naszych rękach. Bo dziedziczymy predyspozycje, a nie nadwagę 🙂

2. Chudnie się w stresie

Tu bywa różnie. Zazwyczaj bodziec wywołujący stres powoduje lawinę reakcji fizjologicznych przekierowujących organizm na działania obronne lub unikowe. Nie czujemy głodu, ponieważ procesy trawienne zostają wstrzymane na rzecz magazynowania energii niezbędnej do funkcjonowania w sytuacji zagrożenia. Wówczas wyzwalany jest kortyzol, który niestety sprzyja przyrostowi tkanki tłuszczowej, szczególnie wokół pasa. Ale na niektórych stres wpływa również tak, że po prostu objadają się, by zredukować napięcie. A to już na pewno chudnięciu nie sprzyja.

3. Diety odchudzają

Diety powodują spadek masy ciała, ale to jeszcze nie oznacza że ta waga się utrzyma. Dieta wytrąca organizm z równowagi, a ten reaguje gromadzeniem tkanki tłuszczowej, jako zabezpieczenia przed nadchodzącym niebezpieczeństwem. W żadnym wypadku nie powinno się stosować modnych diet znalezionych w internetach, po pomoc w ułożeniu dopasowanej indywidualnie diety powinno zgłosić się do dietetyka lub psychodietetyka, ponieważ to co dostępne dla wszystkich, nie jest dobre dla nikogo. Takie diety zazwyczaj wiążą się z eliminacją wielu cennych składników, których brak wcześniej czy później da się nam we znaki. Z chwilą ukończenia diety, albo nawet już i po pierwszym dniu 😉 organizm upomina się o brakujące mikroelementy. Jak już nawet wytrzymamy na tej diecie, po jej zakończeniu szybko wracamy do poprzedniej wagi, a zazwyczaj do jeszcze większej niż początkowa.

4. Środowisko sprzyja tyciu

Fakt, ale również chudnięciu. Wszystko zależy od NAS, od naszego nastawienia, naszych decyzji i wzorów zachowania, jakie przyjmujemy. Z jednej strony dzisiejszy świat nadaje życiu taki pęd, że wybieramy szybkie i łatwe rozwiązania – fast foody, wysoko przetworzone produkty, ale nie dlatego, że nam smakują, tylko dlatego że są łatwo dostępne, podane natychmiast, od razu gotowe do spożycia. Pamiętam, że jak ostatnio byłam w Warszawie i przechodziłam przez podziemia w Centrum, przez całe przejście czuć było tylko zapach zapiekanek i jakichś innych szybkich kanapek. Byłam bardzo głodna, ale myśl o tych zapiekankach przyprawiała mnie o dreszcze. Kiedyś jakoś tego nie zauważałam, a przechodziłam tamtędy codziennie przez 5 lat, kiedy studiowałam w stolicy. Teraz kiedy mieszkam w Gdańsku, doceniam to, że w podziemiach można spotkać zwykłe sklepiki z pieczywem 🙂 aha no i jeszcze w trójmieście podoba mi się to, że tutaj zdrowsza kuchnia nie jest żadnym luksusem. Mamy Bio Way’a, Avocado, Veganburgers, dużo sklepów ze zdrową żywnością, a to wszystko na kieszeń przysłowiowego studenta 🙂 Niestety w Warszawie takich miejsc nie poznałam 🙁

5. Chudzi są szczęśliwi, grubi nieszczęśliwi

Oczywiście mit 🙂 poczucie szczęścia nie zależy od liczby kilogramów, lecz od cech osobowości oraz kontekstu psychologicznego.

6. Grubi mają większe predyspozycje do popadania w nałogi

No coś w tym jest. U osób mających nadwagę występuje większe prawdopodobieństwo pojawienia się nałogu. Dotyczy to głównie jedzenia, ale może też łączyć się z alkoholem, nikotyną i substancjami psychoaktywnymi.

7. Grubi mają niskie poczucie własnej wartości i niskie poczucie sprawstwa

W wielu przypadkach okazuje się, że to prawda. Niskie poczucie własnej wartości jest wspólne dla wszystkich zaburzeń odżywiania. Wpływa ono też na to, że takie osoby przekładają odpowiedzialność za swój los, swoje sukcesy i porażki w ręce innych. Przestają wierzyć w to, że sami mają wpływ na swoje życie.

8. Chudzi mają szybszą przemianę materii

Wg badań przeprowadzonych w 1985 r. przez Garrowa i Webera, hipoteza dotycząca tego, że otyli ludzie mają niższe tempo przemiany materii niż osoby szczupłe, nie potwierdziła się. Teoria nadwagi odwołująca się do „wolnej przemiany materii” może być wyznawana przez wielu laików, ale nie jest potwierdzona empirycznie.

9. Chudzi mają łatwiej

Otóż okazuje się, że z biologicznego punktu widzenia, umiarkowana nadwaga jest korzystniejsza dla zdrowia niż niedowaga. Dodatkowo osobom z niedowagą jest o wiele trudniej przytyć, niż osobom otyłym schudnąć.

10. Grubi nie uprawiają sportu

Mit. Często przyczyną braku efektów w odchudzaniu jest większe spożycie pokarmów po sporcie. Organizm po wysiłku domaga się większej ilości składników mineralnych i glukozy, utraconych podczas ćwiczeń, dlatego po wysiłku zjedlibyśmy całą zawartość lodówki. Ale kiedy nauczymy się, co można zjadać po wysiłku, żeby zaspokoić ten wilczy apetyt, po jakimś czasie uczucie wzmożonego głodu po wysiłku maleje. Pamiętam, że gdy kiedyś chodziłam na zajęcia fitness, po powrocie do domu strasznie chciało mi się jeść i nie mogłam tego opanować. Sam powrót z siłowni trwał ok 25 minut. Teraz już wiem, że gdybym od razu po zajęciach zjadła 2-3 daktyle, po powrocie do domu nie czułabym takiego głodu. Dzisiaj, pierwsze co robię po treningu, to w ciągu pierwszych 20 minut dostarczam sobie trochę cukrów prostych i trochę białka.

Czymże różni się więc od siebie gruby i chudy?

Pewnego dnia, w 1976 roku przyszła na świat dziewczynka. Okazało się, że ma ona wadę wrodzoną, polegającą na zaniku kończyn. Lekarze musieli podjąć decyzję o amputacji obydwu nóg, poniżej kolan. Dziewczynka została nieodwracalnie kaleką, zanim ukończyła pierwszy rok życia.

Niektórzy potrafią w największych swoich wadach i dysfunkcjach dostrzec nietuzinkowe zasoby. Życie każdego z nas jest wypadkową wszystkich decyzji, które podejmujemy. Aimee Mullins, którą widzicie na zdjęciach powyżej, jest dziś nie tylko kaleką, ale jest kobietą, którą magazyn „People” umieścił w pięćdziesiątce najpiękniejszych ludzi świata. Ma dwanaście par nóg oraz sukcesy w sporcie, na wybiegu oraz na ekranie. Stała się rozpoznawalną i cenioną biegaczką, modelką, aktorką. Może manipulować swoim wzrostem w zakresie od 172 do 185 cm 🙂

Jeśli zdarza Ci się narzekać na swoje ciało, na grube uda, czy łydki, czy zaczęłabyś je bardziej doceniać, gdyby groziła Ci ich utrata?

Kiedy myślisz o swojej przyszłości negatywnie, mówisz: „takie już będzie moje życie”, po latach bezczynności dochodzisz do wniosku: „takie już jest moje życie”. Ludzie, którzy potrafią realizować swoje marzenia, wcale nie są w czepku urodzeni, to nie jest tak, że mają znajomości, że im się poszczęściło, nie jest to też kwestia pieniędzy, ani dobrego pochodzenia. Wszystko jest w naszej głowie! 🙂

Gdy masz problem z nadwagą, lub niedowagą, masz dwa sposoby na jego rozwiązanie. Albo decydujesz się na to, by ze swego wyglądu uczynić atut i na jego podstawie budować swój interesujący wizerunek, albo dokonać zmiany wewnętrznej, by tę nadwagę lub niedowagę pokonać raz na zawsze. 

Zobaczcie, taka Adele, nie ma problemów ze swoim wizerunkiem. Wygląda ponętnie, seksownie, pięknie. Mimo nadmiaru kilogramów jest świetną artystką. Prawdopodobnie gdyby schudła, wyglądałaby jak setki innych piosenkarek, a możliwe że nawet straciłaby swój głos.

Warto cały czas zadawać sobie pytania, z jakiego powodu jemy:

  • z głodu?
  • z emocji?
  • z nudy?
  • dla przyjemności?
  • z nadmiaru czasu?
  • aby poczuć się przyjemnie i bezpiecznie?
  • z przyzwyczajenia?
  • by spełnić oczekiwania innych?
  • by nie marnować jedzenia?
  • ze stresu?
  • by nie myśleć?

Myślenie, że schudnięcie rozwiąże wszystkie problemy jest iluzją. A jednak jest to marzeniem milionów kobiet na całym świecie. Aby stracić na wadze, trzeba wyeliminować czynniki wywołujące objadanie się i tycie. Tu nie chodzi o czekoladę. Tylko o to, co powoduję, że po nią sięgasz. Chodzi o emocje, które za pomocą czekolady eliminujesz, łagodzisz lub wyzwalasz. Poza tym, schudnięcie nie może być celem samym w sobie. Najlepiej jest wyznaczyć sobie cel – nauka jazdy na nartach, nauka salsy, nauka jazdy konną, może poprawa zdrowia. Utrata kilogramów będzie skutkiem ubocznym.

A na koniec zapraszam do obejrzenia filmu z Aimee w roli głównej 🙂

 https://www.ted.com/talks/aimee_mullins_prosthetic_aesthetics?language=pl

Najpiękniejsze miejsce na ziemi…

rospuda

Oczywiście, że nie zawsze możemy mieć wszystko, czego pragniemy, o czym marzymy.

Ale zawsze możemy nauczyć się cieszyć z tego, co już posiadamy. Nauczyć się zauważać co nas otacza, co jest na wyciągnięcie ręki i cieszyć się chwilą.

A w tym czasie – małymi kroczkami – pracować nad realizacją swoich marzeń.

Bo jak powiedział Marek Aureliusz „Jeśli świat sprawia Ci ból, to nie świat jest tego przyczyną, lecz Twoje o nim myślenie. W Twojej mocy jest, by je zmienić.”

20160429_190845

Kiedy schudnę, będę szczęśliwa?

odchudzanie
Czy to już przeszłość?

Nasze ciała od wieków były poddawane nieustannej kontroli. Każda kultura tworzyła wzorzec naszego kobiecego piękna i trzeba było się temu podporządkować. A kiedy kobieta lekceważyła wymagania – była zła, brzydka, niechciana i sama. Większość kultur sprowadza kobietę do roli przedmiotu, ma być ozdobą mężczyzny, obiektem pożądania. Aby była atrakcyjna fizycznie, poddaje się ją rozmaitym zabiegom, które nierzadko kończą się kalectwem, a nawet śmiercią.

Trochę faktów…

W Chinach jeszcze do początku XX wieku krępowano małym dziewczynkom stopy, co doprowadzało do łamania kości palców, a okaleczona kobieta nie mogła czasami nawet chodzić. Ale za to miała stópki przypominające kwiat lotosu, gwarantujące szczęśliwe małżeństwo, była obiektem pożądania mężczyzn.
Gorsety – przez wieki stanowiły podstawę kobiecej garderoby. Jego zadaniem było uwydatnić talię, podkreślić piersi i pośladki. Już małe dziewczynki były przyzwyczajane do noszenia gorsetu, przez co narażano je na ucisk powodujący deformację płuc, a następnie niewydolność oddechową. Gorsety powodowały łamanie żeber, deformację narządów wewnętrznych, co prowadziło do krwotoków wewnętrznych i przedwczesnych zgonów.
A długie szyje w plemieniu Padaung z Tajlandii? Obręcze na szyi kobiety mają zapewnić mężczyźnie wierność żony. W przypadku zdrady zdejmuje się obręcze z szyi, która pod ciężarem głowy łamie się. Read more

Co sprawia, że ludzie biegają?

 

biegają

Na to pytanie odpowiada Robert Franken, w swej książce poświęconej psychologii motywacji:

„Na pierwszy rzut oka bieganie wydaje się prostą czynnością. Ludzie twierdzą, że biegają, aby nabrać ładnej sylwetki, zrzucić zbędne kilogramy lub poprawić swój stan zdrowia. Istnieją również mniej oczywiste przyczyny tej czynności. Niektórzy ludzie biegają po to, by choć na pewien czas uciec od małżonka lub uniknąć jedzenia lunchu z kolegami, lub też wyzwolić się z ciasnych czterech ścian domu lub biura. We wszystkich tych przypadkach chodzi o unikanie kogoś lub czegoś. A co z przyczynami pozytywnymi? Na pierwszy rzut oka trudno zrozumieć, jaką to przyjemność można czerpać z sapania i pocenia się w upalny dzień czy zamarzania w zimową pogodę. Jednak ci, którzy przez jakiś czas oddają się tym przyjemnościom, chwalą je sobie. Nasuwa się pytanie, jak coś, co wymaga dużego wysiłku, a czasami i bólu, może sprawiać przyjemność. Read more

8 sposobów na to, by chciało nam się ćwiczyć

fitness-332278_640

Są takie dni, kiedy pełna energii zabieram się za trening. Dobra passa systematyczności trwa, nic nie przeszkadza w moich postanowieniach. Endorfiny napędzają endorfiny. Ale są też takie, które dotykają chyba każdego, że taaak się jakoś nie chce, a już minęły dwa dni i wypadałoby… Wtedy trzeba sobie jakoś z tym radzić. Najlepiej byłoby nie dopuszczać do takich stanów niechceniamisię. Przemyślałam sytuację i oto moje wnioski – co robić, by nie przestawało nam się chcieć:

Read more

Co mnie nie motywuje? Fitspiracje.

brzuchFitspiracje, to zdjęcia pięknie umięśnionych, opalonych ciał fit modelek i modelów, które mają nas rzekomo motywować do treningów. Tylko czy faktycznie spełniają swoją funkcję, czy działają wręcz przeciwnie?

Kiedy patrzę na zdjęcia idealnie wyrzeźbionego brzucha, jakoś nie bardzo mam ochotę na ćwiczenia. Uświadamiam sobie, ile wysiłku i czasu musiałabym poświęcić na to, aby uzyskać choć przybliżony wynik. A takie myślenie tylko psuje mi humor, obniża samoocenę, tym samym zmniejszając moją motywację do aktywności fizycznej. Read more

Po co nam ta motywacja?

motywacja

A po to, by móc funkcjonować w każdej dziedzinie naszego życia.

Stwierdzenie „ruch to zdrowie” nikogo już raczej nie dziwi. Wszyscy wiemy, że aby zachować zdrowie, sprawność psychofizyczną potrzebna jest aktywność fizyczna. Tylko dlaczego tak wielu z nas traktuje to zalecenie mało poważnie?

Problem tkwi właśnie w motywacji, w naszych przekonaniach.

Motywacja może być zewnętrzna – narzucona np. przez znajomych, modę, lekarza – nasze otoczenie.Taki rodzaj motywacji może i spowoduje, że zaczniemy się ruszać, ale raczej będzie to chwilowa zachcianka, intensywna i być może zakończona kontuzją lub przetrenowaniem.

Read more