10 nawyków, które wyjdą Ci na zdrowie

 

 

Oto lista nawyków, które wyjdą Ci na zdrowie:

 1. Regularne jedzenie pięciu nieobfitych posiłków. Hunzowie (plemię najzdrowszych i najdłużej żyjących ludzi na świecie) zawsze najadają się tylko do 80%. Trzeba tego spróbować 😉

2. Jedzenie śniadań w ciągu 1,5 godziny od przebudzenia się;

3. Zaczynanie dnia od posiłku bogatego w węglowodany, błonnik i białko;

4. Unikanie przekąsek między posiłkami;

5. Jedzenie kolacji około trzech godzin przed położeniem się do łóżka;

6. Spożywanie posiłków w spokoju, bez nerwów, bez pośpiechu i skupianie się tylko na jedzeniu;

7. Dbanie o zróżnicowaną dietę;

8. Spożywanie dużej ilości wody;

9. Aktywność fizyczna;

10. Świadome wybieranie produktów spożywczych, dbanie o ich jakość, uważne czytanie etykiet i wybieranie produktów jak najmniej przetworzonych.

 

A teraz przyjrzyjmy się niektórym z nich:

Śniadanie

Gdy śpimy, po kilku godzinach metabolizm spowalnia i jeśli nie pobudzimy go rano śniadaniem, będzie pozostawał w tym zwolnionym tempie do pierwszego posiłku. Co więcej, przez noc wykorzystane zostaje 80% zapasu glikogenu w mięśniach, z których to organizm czerpie energię. Jeśli masz aktywny dzień, od razu wykorzystasz pozostałe 20% na zwykłe czynności, po czym organizm zacznie czerpać energię… NIE, NIE Z TŁUSZCZU, ALE Z MIĘŚNI. Później, po południu zaczynasz jeść i już nie masz gdzie tego spalić, dlatego nadwyżka kalorii odkłada się w tkance tłuszczowej – bo procesy trawienne nie zostały uruchomione odpowiednio wcześnie.

Spożywanie posiłków w spokoju i z uważnością

Może Ci się wydawać, że masz podzielną uwagę i jesteś w stanie jednocześnie delektować się posiłkiem i oglądać film, ale niestety nie ma czegoś takiego, jak podzielność uwagi 🙁 uwaga przeskakuje szybko z jednego bodźca na drugi i tak – gdy jesz pyszną potrawę i oglądasz wciągający film, mózg nie będzie skupiał się na obu rzeczach i skupi się tylko na filmie, w ten sposób Ty się przejesz, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, kiedy cała potrawa zniknęła z talerza, a co gorsze – nie poczujesz jej smaku :/

Więcej snu, mniej pracy

Prawie każda praca wiąże się ze stresem. Stres wywołuje ogromne zamieszanie w gospodarce hormonalnej, zmniejsza tempo przemiany materii, powoduje zmęczenie, znużenie i wysysa z nas energię. Stres w pracy często powoduje, że nawet podczas przerwy nie jesteśmy w stanie zjeść posiłku w spokoju, a bardzo często jest tak, że w pracy nie mamy w ogóle przerw i jemy w pośpiechu w wolnej chwili, „na raty”. Ja też niedawno wpadłam w wir pracy biurowej, wszystko było na mojej głowie, a regularne posiłki poszły na bok. Nie miałam ustalonego czasu na przerwę, więc jadłam w stresie, „między klientami”, bo przecież jak w tej chwili szybko czegoś nie zrobię, to firma upadnie… Ale na szczęście w odpowiednim czasie uświadomiłam sobie, że mi się przerwa po prostu należy, a obowiązki mogą chwilę poczekać. Poza tym, skutki takiego jedzenia odbiją się na naszym zdrowiu, może jeszcze nie teraz, ale w przyszłości niedalekiej na pewno.

Sen – najbardziej korzystna dawka to 7-8 godzin. Również dobroczynne działanie ma krótka drzemka w ciągu dnia. Badania wykazują, że osoby, które śpią mniej niż 7 godzin i więcej niż 9 godzin na dobę, ważą więcej, mają słabszą odporność i żyją krócej. Zarówno niedobór, jak i nadmiar snu wpływa na zaburzenia apetytu. Natomiast krótka drzemka w ciągu dnia to prawdziwy zastrzyk energii na dalszą jego część. Pamiętaj, że im mniej masz energii, tym trudniej jest kontrolować apetyt.

Aktywność fizyczna

Brak aktywności fizycznej jest nawykiem, podobnie jak regularne uprawianie sportu. Czasami wmawiasz sobie, że Ci się nie chce, że nie lubisz, że nie masz gdzie, nie masz pieniędzy, że nie masz czasu ćwiczyć – wymówka gotowa. A każde usprawiedliwianie się i każdy pretekst służą zrzuceniu z siebie odpowiedzialności i poczucia winy. Przykro mi, ale ruch jest niezbędny dla Twojego ciała, by utrzymywać zdrowie i mieć panowanie nad wagą. Nie zawsze musisz mieć ochotę na basen, bieganie, czy siłownię, ale pamiętaj, że to systematyczność jest kluczem do sukcesu. Nie można też ze sportem przesadzać, nie musisz ćwiczyć codziennie. Twój organizm też potrzebuje odpoczynku. Gdy nie dasz mu chwili na regenerację, będziesz czuć się słabo, a efekty i tak nie będą widoczne. Od ćwiczeń też można się uzależnić, a jak wiadomo, każde uzależnienie jest ucieczką od czegoś. A w sporcie chodzi o przyjemność, o endorfiny i o to, że po skończonym treningu mówisz sobie „Ale jestem z siebie zadowolona!”.

Dziękuję za uwagę 🙂

Niedzielne śniadanko

sniadanko

I tak to jest, że dopiero gdy mamy tak mało wolnego czasu, doceniamy każdą chwilę.

Dlatego ja dzisiaj cieszę się moim spokojnym, powolnym, niedzielnym porankiem (południem) i śniadankiem – omletem i kawą 😀

Omlet wykonuje się w następujący sposób:

2 jajka, kilka łyżek płatków ( u mnie 1 łyżka owsianych, 1 żytnich i 1 jęczmiennych), trochę mleka roślinnego, łyżkę kakao, łyżkę wiórków kokosowych miesza się i wylewa na patelnię posmarowaną olejem kokosowym

podsmaża/podpieka się na obu stronach

a później omlet smaruje się serkiem naturalnym i dodaje owoce, a na koniec jeszcze jakieś orzechy i nasiona, co by tłuszcze dobre były 🙂

KWASY OMEGA-3: co powinniśmy o nich wiedzieć, by nie wpaść w pułapki reklamowe?

Kwasy omega-3 mają potężną moc. Wspomagają każdą komórkę naszego ciała, pobudzają układ sercowo – naczyniowy, pełnią kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu systemu nerwowego, m.in. we wczesnym dzieciństwie, a nawet już podczas życia płodowego. linseed-514895_640Jednym słowem są niezbędnym składnikiem odżywczym, musimy dostarczać je z pożywieniem.

W ostatnim czasie Omega-3 stały się nawet synonimem zdrowia. Właśnie dlatego marketing tak bardzo zainteresował się nimi. Niestety obecnie nazwa „Omega-3” stała się już tylko pustym hasłem reklamowym, wykorzystywanym do sprzedaży tłuszczów, jaj, kosmetyków. W wielu przypadkach, produkty te zawierają już tylko utlenione formy cennych kwasów, które nie przynoszą dla nas żadnego pożytku, co więcej -są bardzo szkodliwe.

Aby w pełni korzystać z cennych dóbr kwasów omega-3, muszą one trafić do naszego organizmu w jak najmniej przetworzonej formie, jak najświeższe, a przede wszystkim – na zimno. By czerpać z nich właściwości prozdrowotne, musimy też znać i rozumieć formy ich produkcji, przechowywania, a także pewne fakty i mity na ich temat: Read more