10 pomysłów na zdrowe prezenty

Święta już niedługo, a Ty nie masz jeszcze prezentów?

Spokojnie, spokojnie – jeszcze zdążysz 🙂

Pomyślałam, że może przydać Ci się trochę pomysłów na prezenty,

które wyjdą na zdrowie każdemu, kto je otrzyma 🙂

 

1..Książka „Zamień chemię na jedzenie” Julity Bator

Jest doskonałym prezentem dla osób, które chciałyby zacząć zdrowiej się odżywiać, ale nie wiedzą od czego zacząć. Autorka książki pokazuje, jak wyrzucić całą chemię z kuchni, a do tego nie zbankrutować. Wg mnie jest to jedna z podstawowych książek, która wprowadza w świat zdrowego odżywiania. Pokazuje, jakich produktów w sklepie unikać i jak w prosty sposób przygotować zdrowe posiłki w domu. Dodatkowo polecam również drugą książkę tej autorki „Zamień chemię na jedzenie. Nowe przepisy” w której mamy 80 przepisów na proste, zdrowe i niedrogie dania dla całej rodziny. Wśród przepisów znajdziemy pomysły na własne pieczywo, drugie śniadania do szkoły i pracy, dania dla dzieci, desery i zdrowe przekąski. Cena jednej książki to ok. 25-30 zł.

 

zamien chemie na jedzenie

2. Naturalne kosmetyki

Hit ostatnich czasów. I tu nie chodzi o zwykłą modę, tylko o fakt, że większość popularnych kosmetyków i środków czystości sprzedawanych w naszych sklepach, zawiera składniki pochodzenia zwierzęcego. Co gorsze, testowane są na zwierzętach. Najlepiej wybierać kosmetyki, co do których możemy mieć pewność, że nie zawierają substancji pochodzenia zwierzęcego, a ich produkcja nie wiązała się z cierpieniem zwierząt, ani ludzi. Kosmetyki takie możemy znaleźć w popularnych drogeriach lub sklepach internetowych. Oto niektóre z firm, produkujących naturalne kosmetyki: Eco CosmeticsGaia CreamsGreen PeopleKanuLakshmiLaveraPolinSkin BlossomSonett.

Produkty mogą być oznaczone symbolami:

nie testowane na zwierzetach

 

3. Masło orzechowe

To prezent dla  sportowców i… łasuchów 🙂 masło orzechowe, takie 100% (bez dodatku cukru, soli, czy innych olejów) jest bardzo zdrowe. Jest ono świetnym uzupełnieniem diety sportowca, ponieważ pozwala zaspokoić wysokie zapotrzebowanie energetyczne – bo jest bardzo kaloryczne. To dobre źródło białka oraz zdrowych tłuszczów. Białko i witamina E pomagają walczyć ze stresem oksydacyjnym, powstającym podczas wysiłku, który to osłabia odporność i możliwości regeneracyjne organizmu. Zawiera magnez, żelazo i kwas foliowy, które chronią przed anemią i skurczami. Natomiast węglowodany zawarte w orzechach mają niski indeks glikemiczny, co sprawia, że podczas długiego wysiłku nie następuje gwałtowny spadek glukozy we krwi. Masło orzechowe możemy przygotować sami. Wystarczy kupić orzechy ziemne prażone bez soli (cena ok. 7zł / 300g – Carrefour) i zblendować – na początku jest ciężko, ale po chwili z orzechów wydobywa się tłuszcz i idzie gładko 🙂 Tu podaję dokładny przepis: Domowe masło orzechowe. Mi bardzo posmakowało Masło orzechowe Sante GO ON. Ma prawie płynną konsystencję, dzięki czemu łatwo się rozsmarowuje, a i cena jest zachęcająca, bo za 1 kg płacimy ok 25 zł.

masło orzechowe

 

4. Olej kokosowy

I tu pojawia się ten słynny olej, który służyć może i za naturalny kosmetyk, i jako środek spożywczy. Olej kokosowy ma dużo właściwości. Wymienię w skrócie niektóre z nich:

  • Zwiększa naszą odporność,
  • Ma działanie bakteriobójcze i wirusobójcze,
  • Można go używać zewnętrznie na wszystkie zmiany skórne, urazy, ukąszenia lub dla poprawy wyglądu skóry, bardzo dobrze nawilża suchą skórę,
  • Ma właściwości regenerujące, oczyszczające, antynowotworowe (co oczywiście nie znaczy, że leczy raka!),,
  • Świetnie nadaje się do smażenia, ponieważ ma wysoką temperaturę topnienia.

Z oleju kokosowego można przyrządzać zdrowe dania i desery. Można go też wykorzystać do produkcji naturalnych kosmetyków, a nawet pasty do zębów. Olej kokosowy nie jełczeje, można go długo przechowywać, najlepiej w ciemnym pojemniku bez dostępu do światła. Jeśli chcemy korzystać z tych wszystkich właściwości, ważne, by był to olej nierafinowany. Będzie miał on zapach kokosa i w jedzeniu może być wyczuwalny (choć mój tata nie wyczuwa 😉 ) Jeśli nie chcemy zapachu – możemy kupić olej rafinowany (jest tańszy), ale nada się właściwie tylko do smażenia, ponieważ podczas obróbki stracił na swojej wartości. Cena oleju nierafinowanego: ok. 35 zł / 900 ml.

olej-kokosowy

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o oleju kokosowym, polecam:

http://bonavita.pl/olej-kokosowy-wlasciwosci-odchudzajace-i-zastosowanie-w-kuchni

http://bonavita.pl/10-zastosowan-oleju-kokosowego-przydatny-nie-tylko-w-kuchni

http://bonavita.pl/plukanie-ust-olejem-kokosowym-czyli-naturalna-metoda-higieny-jamy-ustnej

 

5. Miód

Proste, prawda? 🙂 Miód to coś, co każdy powinien mieć w swoim domu. Zwłaszcza w okresie jesienno – zimowo – wiosennym. A najlepiej jeśli pochodzi z zaufanego źródła. Jeśli masz dostęp do zaufanych pszczelarzy, możesz taki miód sprezentować komuś, kto mieszka w dużym mieście i raczej ten dostęp ma ograniczony.

 

6. Zaparzacz do kawy/herbaty

Czyli kolej na prezent dla kawoszy, no… lub herbaciarzy 🙂 Ja jako jednak kawosz, długo szukałam idealnego rozwiązania do picia zdrowej kawy. O tym, jaka kawa jest najzdrowsza pisałam tu: Która kawa jest najzdrowsza? Wniosek mój był taki, że najzdrowsza jest kawa naturalna, tylko musimy uważać na fuuuuusy. Jeśli pijemy zwykłą kawę parzuchę, fusy mogą podrażniać naszą wątrobę i żołądek. Dobrym rozwiązaniem są ekspresy ciśnieniowe, ale z nimi problem jest taki, że zakup dobrego ekspresu wiąże się z większym wydatkiem. Dla mnie idealnym rozwiązaniem stał się zaparzacz do kawy/herbaty. Taki zwykły, prosty, który można kupić np. w Ikei. Ja mam mały – na jedną kawę, bo w piciu kawy w naszym mieszkaniu jestem osamotniona i koszt takiego urządzenia to 25 zł / 0,4 l, a dla większej liczby kawoszy w domu może być większy rozmiar – 30 zł / 1 l.

upphetta-zaparzacz-do-kawyupphetta-zaparzacz-do-kawy-2

fot. Ikea / http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60241389/

 

7. Parowar

Niezbędnik w zdrowej kuchni. Ja uwielbiam gotować na parze warzywa, np. brokuły, kalafior, marchewkę, fasolkę, bataty. Są o wiele smaczniejsze i zachowują więcej właściwości, niż gotowane w wodzie. Dodatkowo polecam książkę „Gotowanie na parze – smacznie, zdrowo i oryginalnie” Jacka Szczepańskiego. Znajdziemy tu mnóstwo przepisów na dania z warzy, ryb i owoców morza, drobiu, mięsa, a nawet pierogi i desery. Czy wiesz, że na parze można gotować nawet kasze, ryż i jajka? Wybierając odpowiedni parowar powinniśmy zwrócić uwagę moc, pojemność i funkcje dodatkowe. Im wyższa jest moc urządzenia, tym szybciej uzyskamy odpowiednią ilość pary potrzebną do przygotowania potrawy. Jednak im wyższa moc, tym więcej energii zużywa urządzenie. Najlepszym rozwiązaniem jest urządzenie, które pracuje w trybie zmiennego poboru mocy, tj. na początku wytwarza dużo pary, a później tylko utrzymuje właściwą temperaturę. Jeśli chodzi i pojemność, to na rynku dostępne są modele, które mają pojemność od kilku do kilkudziesięciu litrów. Większość jest wyposażona w kilka poziomów o oddzielnych pojemników. Warto zwrócić uwagę, czy pojemniki rozmieszczone są pionowo – jeden na drugim, czy poziomo – obok siebie. Jeśli są ustawione jeden na drugim, zapachy z dołu mogą przechodzić z potrawę na górze, ale co kto lubi 🙂 Dodatkowe funkcje, np. programator czasowy pomaga uniknąć rozgotowywania produktów, wskaźnik poziomu wody zapewnia optymalną ilość pary.

Ceny dobrego parowaru zaczynają się już od 70 zł.

 

gotowanie na parze

 

8. Odzież termoaktywna

Kolejny niezbędnik, tym razem aktywności fizycznej zimą – bielizna i odzież termoaktywna. Przydaje się, gdy przychodzą mrozy, a zapalony biegacz, dalej chce biegać. Nie musi ubierać się na cebulkę, w grube bluzy i swetry. W zimę też chce się czuć lekko. Dobrej jakości i w dobrej cenie odzież termalną oferuje Decathlon. Wszystko możemy zamówić on-line, z dostawą gratis. A jeśli okaże się, że coś nie pasuje, możemy wymienić na inny rozmiar.

 

9. Lunch box

Czyli pojemniki na jedzenie. Zawsze lepiej jest samemu przygotowywać sobie jedzenie do pracy, mamy wtedy pewność tego, co jemy. Tutaj możliwości mamy tak wiele, że nie będę nic polecać 🙂 Wybór jest ogromny:

-pojemniki z przegródkami lub bez,

-pojemniki silikonowe, które po zjedzeniu posiłku można złożyć i zajmują mniej miejsca,

-pojemniki termiczne, które na jakiś czas zatrzymują temperaturę

-małe, duże, na zupę, na jedno danie, na kilka dań.

 

10. Voucher na konsultację psychodietetyczną

Czyli samo zdrowie 🙂

Z konsultacji psychodietetycznej mogą skorzystać osoby, które zmagają się ze swoją masą ciała, ale również każdy, kto chce dokonać zmian w swoim odżywianiu. Pierwsza konsultacja zazwyczaj wiąże się z diagnozą przyczyn nadmiernego jedzenia, nawyków żywieniowych. Zostaje przeprowadzony wywiad dietetyczny, który niezbędny jest do ułożenia dopasowanego jadłospisu. Ustalone zostają pierwsze cele, indywidualny plan działania.

Zaproszenie na konsultacje psychodietetyczne jest doskonałym prezentem dla:
– osób z chorobą Hashimoto, która jest „plagą” naszych czasów, a odpowiednia dieta jest najważniejszym czynnikiem w leczeniu objawów;
– kobiet w ciąży oraz starających się zajść w ciążę, ponieważ w tym okresie prawidłowo zbilansowana dieta, to podstawa warunkowania zdrowia u dziecka;
– kobiet karmiących piersią;
– Mamy, Taty, Babci lub Dziadka – ponieważ u osób starszych bardzo często występują niedobory żywieniowe;
– oraz dla każdego, kto chce w zdrowy sposób zmienić swoje nawyki żywieniowe 

Uwaga! Aby Voucher dotarł do Was na czas, należy zamówić go z lekkim wyprzedzeniem:

– Voucher standardowy (7-dniowy jadłospis + 2 konsultacje psychodietetyczne) – zamówienie należy złożyć do 15 grudnia;

Zachęcam do przeczytania dwóch poprzednich artykułów:

 Kim jest psychodietetyk?

oraz

Czym jest psychodietetyka?

 

 

Jeśli chcesz ofiarować komuś taką porcję zdrowia – pisz śmiało na adres: martynaszulinska@gmail.com 🙂

Kształtowanie nawyków żywieniowych u dzieci – Warsztaty dietetyczne

kształtowanie

 

Warsztaty dietetyczne: kształtowanie nawyków żywieniowych u dzieci

Twoje dziecko jest niejadkiem? Nie chce jeść warzyw, owoców? Jadłoby same słodycze? A może wydaje Ci się, że z kolei je aż za dużo?
Te wszystkie tematy poruszymy podczas naszego spotkania 🙂

Podczas warsztatów omówimy także:
+ proces kształtowania nawyków żywieniowych z punktu widzenia psychologii odżywiania,
+ rozszerzanie diety dziecka (w tym metodą BLW), czyli jak kształtują się nawyki żywieniowe już w okresie niemowlęcym,
+ wpływ mikroflory jelitowej na zdrowie dziecka,
+ alergie i nietolerancje pokarmowe,
+ jak czytać etykiety, by nie dać się nabić w butelkę 🙂

Prowadząca:
Martyna Szulińska – autorka Bloga Zdrowie w Głowie, psycholog, psychodietetyk, specjalista dietetyk.

Na zajęcia obowiązują ZAPISY (prosimy o wysłanie zgłoszenia na adres mailowy: martynaszulinska@gmail.com)

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy 🙂

Warsztaty dietetyczne – dla Mam w Cafe Albert Klubie Sąsiedzkim

warsztaty dietetyczne

 

Serdecznie zapraszamy na cykl bezpłatnych warsztatów dietetycznych, skierowany do przyszłych rodziców.

Część I „Jak się odżywiać, aby być zdrowym” to warsztaty dotyczące zdrowego odżywiania.
Podczas spotkania dowiecie się:
+ jakie najważniejsze grupy produktów powinny znaleźć się w Waszej codziennej diecie,
+ jak wybierać najlepszą żywność i nie popadać w obsesję,
+ ile wody powinniśmy dostarczać naszemu organizmowi,
+ czy musimy jeść mięso i pić mleko,
+ czy suplementy są nam potrzebne,
+ dlaczego powinniśmy jeść ziemniaki 🙂
Warsztaty skierowane są zarówno do rodziców, przyszłych rodziców, ale również do każdego, kto interesuje się zdrowym odżywianiem.

Część II „Rola diety w przygotowaniu do ciąży, w trakcie ciąży oraz w okresie karmienia piersią”. Podczas warsztatów omówimy elementy stylu życia i odżywiania determinujące powodzenie w staraniu się o dziecko. Dowiecie się również:
+ jak stan odżywienia kobiety przed ciążą wpływa na zdrowie potomstwa,
+ jak powinna wyglądać prawidłowa dieta w czasie ciąży i podczas karmienia piersią,
+ jak kształtują się preferencje smakowe dziecka,
+ dlaczego karmienie piersią jest tak ważne.

Część III „Rozszerzanie diety dziecka, prawidłowe żywienie dzieci od noworodka do nastolatka”. Ostatnie warsztaty to informacje dotyczące kształtowania nawyków żywieniowych u dzieci. Podczas warsztatów omówimy:
+ rozszerzanie diety dziecka (w tym metodą BLW),
+ wpływ mikroflory jelitowej na zdrowie dziecka,
+ alergie i nietolerancje pokarmowe,
+ jak czytać etykiety, by nie dać się nabić w butelkę 🙂

Prowadząca:
Martyna Szulińska – autorka Bloga Zdrowie w Głowie, psycholog, psychodietetyk, specjalista dietetyk.

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy 🙂

Dlaczego sama dieta to za mało?

dieta psychodietetyk

Wciąż jeszcze padają pytania o to, kim jest psychodietetyk.

Ostatnio słyszałam fajne porównanie psychodietetyka do dentysty. Jeśli boli nas ząb, oczywiście możemy wziąć tabletkę przeciwbólową, pomoże ona na chwilę złagodzić ból. Podobnie jest z dietą – jeśli ją zastosujemy, ona może nawet pomóc, na jakiś czas, trochę schudniemy. Ale tak, jak po tabletce wróci ból, tak po typowej diecie wrócą kilogramy (i to z nawiązką).

Dlatego w pewnym momencie decydujemy się na wizytę u stomatologa. Dopiero kiedy zrobimy leczenie kanałowe (które bywa bardzo bolesne) rozwiązujemy nasz problem. Nie potrzebujemy już tabletek przeciwbólowych. Tak samo jest z odżywianiem – kiedy przepracujemy nasze nawyki, kiedy zdajemy sobie sprawę z popełnianych błędów, nie potrzebujemy już „bycia na diecie”.

Niestety sama dieta to za mało. Gdyby utrzymywanie zdrowych nawyków było takie łatwe, nie mielibyśmy obecnie epidemii otyłości. Każdy, kto znałby nawet podstawy zdrowego odżywiania, wiódłby zdrowe i szczęśliwe życie. Ale dlaczego tak nie jest?

I tu w grę wchodzi nasza psychika, która nienawidzi zakazów. Im bardziej coś nam szkodzi, tym lepiej smakuje. Dlaczego? Bo zakazany owoc smakuje najlepiej 🙂 „Bycie na diecie” psuje nam humor, jesteśmy niezadowoleni, źli, smutni, poddenerwowani. Brzmi znajomo? 🙂

A przecież nie o to w życiu chodzi. Trzeba jeść, cieszyć się życiem. Pokarm ma być dla nas czymś neutralnym. I do tego w psychodietetyce dążymy – BY JEŚĆ, ŻEBY ŻYĆ, A NIE ŻYĆ, ŻEBY JEŚĆ 🙂

 

Kolejne warsztaty dietetyczne – tym razem w Gdańsku

warsztaty dietetyczne

Żyjemy w czasach nadmiaru informacji. Z jednej strony to dobrze, że coraz więcej mówi się o zdrowym odżywianiu, świadomości jedzenia, o codziennej aktywności fizycznej. Jednak z drugiej strony w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że właściwie to nic nie możemy jeść, bo owoce pryskane, bo zboża to gluten,
a mięso na antybiotykach… to jakaś paranoja?!

A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi!
Potrzebna jest nam WIEDZA i ŚWIADOMOŚĆ tego, co jemy
i tym właśnie będziemy zajmować się na warsztatach dietetycznych 🙂

Podczas warsztatów przedstawione zostaną najważniejsze informacje dotyczące zasad zdrowego odżywiania.
Omówione zostaną również dietetyczne fakty i mity.

Dzięki warsztatom dowiesz się m.in.:
+ jakie najważniejsze grupy produktów powinny znaleźć się w Twojej codziennej diecie,
+ jak wybierać najlepszą żywność i nie popadać w obsesję,
+ ile wody powinniśmy dostarczać naszemu organizmowi,
+ czy musimy jeść mięso i pić mleko,
+ dlaczego ziemniaki nie tuczą?

Na warsztaty obowiązują zapisy – zgłoszenia należy wysyłać na adres mailowy:
martynaszulinska@gmail.com

Ilość miejsc ograniczona.

Więcej o wydarzeniu na Facebooku:

Warsztaty dietetyczne: jak się odżywiać, aby być zdrowym?

Serdecznie zapraszam 🙂

Warsztaty psychodietetyczne – Jak skutecznie zmieniać nawyki żywieniowe?

 

Nie od dziś wiadomo, że do zachowania zdrowia i prawidłowej sylwetki, potrzebujemy odpowiedniego pożywienia oraz codziennej dawki aktywności fizycznej. Zewsząd słyszymy, co należy jeść, co tuczy, a co odchudza. Jednak wiedza zazwyczaj idzie swoją drogą, a chęć zjedzenia czekoladowego ciastka swoją…

Okazuje się, że rządzą nami kształtowane przez lata nawyki. Ale nie martw się – każdy nawyk da się zmienić – o czym przekonasz się na Warsztatach Psychodietetycznych 🙂

Podczas warsztatów nie będziemy koncentrować się na utracie kilogramów. Nie będziemy też omawiać sposobów przyrządzania dietetycznych potraw, ani też nie będziemy liczyć kalorii.

Będziemy za to poznawać własne potrzeby, potrzeby naszego ciała oraz będziemy pracować nad motywacją tak, by to ona prowadziła nas do wymarzonej sylwetki.
Podczas warsztatów uświadomisz sobie swoje nawyki oraz dotychczasowe błędy w odżywianiu.
Stworzysz plan działania, który poprawi Twoje samopoczucie. Dzięki warsztatom podniesiesz swój poziom motywacji i pewności siebie, co pomoże Ci w podejmowaniu świadomych decyzji żywieniowych.

Warsztaty skierowane są również do osób, które chcą zmienić swoje nawyki żywieniowe, lecz nie wiedzą jak zacząć lub jak przy nich wytrwać.

Plan warsztatów:
1. Czym zajmuje się psychodietetyka?
2. Ćwiczenie 1: „Uświadom sobie swoje nawyki”.
3. Czy marzenia pomagają osiągać cele?
4. Ćwiczenie 2: „Jak skutecznie zmieniać nawyki żywieniowe?”
5. Motywacja – źródło jest we mnie.
6. Ćwiczenie 3: Motywacja – podstawa w procesie zmiany nawyków żywieniowych.
7. Podsumowanie.

Prowadząca:
Martyna Szulińska – autorka Bloga Zdrowie w Głowie, psycholog, psychodietetyk, specjalista dietetyk

Czas trwania:
1,5 h

Wstęp wolny

Bezpłatne konsultacje dietetyczne II

konsultacje dietetyczne

 

Kolejne terminy BEZPŁATNYCH KONSULTACJI DIETETYCZNYCH ustalone 🙂

Podczas indywidualnej konsultacji dietetycznej:
+ wykonywana jest ANALIZA SKŁADU CIAŁA, która pozwala określić zawartość tłuszczu, mięśni, masę kostną oraz stopień nawodnienia organizmu;

+ przeprowadzony zostaje WYWIAD ŻYWIENIOWY;


+ analizowany jest DOTYCHCZASOWY SPOSÓB ODŻYWIANIA;


+ opracowywane są wstępne ZALECENIA DIETETYCZNE.

Konsultacja trwa ok. 30 minut.

Zgłoszenia należy dokonać telefonicznie, pod numerem: 509 173 536
lub za pomocą poczty elektronicznej: mszulinska@o2.pl.

SERDECZNIE ZAPRASZAM WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH ZDROWYM ODŻYWIANIEM, ZMIANĄ NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH ORAZ INDYWIDUALNĄ DIETĄ

Jeśli nie zjesz pączka w tłusty czwartek, to…

pączki

Tłusty czwartek, tłusty czwartek. Pączki, pączki, wszędzie pączki…

Jedzą je nawet ci, którzy nie lubią pączków.

A co się stanie, jeśli mimo ogroooomnej ochoty, powstrzymasz swe żądze i go nie zjesz?

Ucierpi Twoje zdrowie. Bo zdrowie to też równowaga psychiczna. A ta zostanie najprawdopodobniej zachwiana, kiedy w tłusty czwartek odmówisz sobie słodkiej, tłustej, miękkiej przyjemności 🙁

Takie zachowanie może spowodować, że na drugi dzień, a nawet po tygodniu, czy miesiącu wyrzekania się, nie będziesz w stanie oprzeć się słodkiej pokusie – dojdzie do wyczerpania silnej woli. Pochłoniesz cały stos takich pączków, ciast, batoników. Właśnie na tym, m.in. polega efekt jojo wszystkich „diet”.

Także jeśli dzisiaj mamy ochotę na pączki, to je po prostu zjedzmy. Ale przypominam tylko, że każdy kolejny pączek będzie smakował tak samo… 😉 no chyba, że każdy będzie o innym smaku :/

A więcej o wyczerpaniu silnej woli poczytacie tutaj: Co się stanie, gdy zbyt gwałtownie wprowadzisz zmiany w swoim żywieniu?

pączki 1

Co ma styl jedzenia do nadwagi?

nadwaga

Jak to jest, że jedni z nas jedzą to, co akurat mają pod ręką, inni codziennie szukają rozkoszy dla swego podniebienia?

Albo jedni jedzą punktualnie, co trzy godziny, inni dopiero wtedy, gdy zacznie im burczeć w brzuchu?

Otóż w psychologii istnieją podziały na różne style jedzenia.

nadwaga

Czas

Styl przedziałowy to taki, gdzie nie ma wyznaczonych pór posiłków – mam ochotę, to jem. Nie unika się też różnego rodzaju przekąsek. Niestety, jak się okazuje, styl ten jest najbardziej narażony na problemy z utrzymaniem odpowiedniej masy ciała, ze względu na ten właśnie brak kontroli spożywanych przekąsek. Często jest też tak, że po przekąski sięga się nudy, braku innego zajęcia. Albo jakiś przykry stan emocjonalny odczytuje się jako uczucie głodu. I hop po drożdżówkę.

Na drugim biegunie znajduje się styl punktowy. Tu ilość posiłku, jego skład i czas spożycia są ściśle określone. Jak się można domyślić, nie ma tu miejsca na nieprzemyślane przekąski między posiłkami, dlatego też teoretycznie styl ten sprzyja utrzymywaniu prawidłowej masy ciała. Styl ten jednak ma bardzo mało ludzi. A to dlatego, że zazwyczaj takiego jedzenia trzeba się nauczyć. Kiedy nauczymy swój żołądek, że o określonych porach dostaje pełnowartościowy posiłek, później w tych samych godzinach chce nam się jeść.

nadwaga

Refleksje

Według innego podziału jeść można w sposób właściwy dla stylu bezrefleksyjnego. Czyli przyjmujemy pokarmy bez zastanawiania się nad nimi, bez analizowania, bez namysłu. To, co najbliżej w lodówce – ląduje w naszym żołądku. Niestety styl ten często przybiera formę impulsywną, związaną z poprawieniem sobie samopoczucia. Podobnie jak w stylu przedziałowym – czujemy nudę, sięgamy po przekąskę.

Przeciwieństwem jest styl refleksyjny, kiedy to świadomie dobieramy jedzenie, także jego ilość. Wybierając posiłek, kierujemy się swoimi przekonaniami, celami, wartościami. Można powiedzieć, że styl ten jest dopełnieniem stylu punktowego. Po prostu dokładnie analizujemy co, ile, kiedy i jak długo jemy.

nadwaga

Smak

Dla niektórych posiłek jest też doznaniem polisensorycznym, łączącym walory smakowe, zapachowe oraz wzrokowe. Takie podejście nazywa się podnietowym. Jego zwolennicy czerpią przyjemność graniczącą z podnieceniem z faktu nie tyle samego jedzenia, ale też z otoczenia i całej atmosfery towarzyszącej chwili spożywania posiłku. Dla nich każdy smak ma jakieś znaczenie, wspomnienie wakacji we Włoszech, czy romantycznej kolacji w towarzystwie ukochanej osoby.

Na drugim biegunie znajduje się podejście popędowe, gdzie jedzenie sprowadza się tylko do jednej funkcji – zredukowania doświadczanego dyskomfortu. W momencie występowania jakichkolwiek konfliktów wewnętrznych, niskiej samooceny, a nawet złego samopoczucia, pierwszą deską ratunku jest jedzenie. Każdy taki sygnał, każda emocja, interpretowana jest jako głód. Podejście popędowe niestety bardzo często wiąże się z ryzykiem nadwagi i otyłości.

Teoria głodu i jedzenia Schachtera

W psychologii najsłynniejsza jest jednak teoria głodu i jedzenia Stanleya Schachtera, która jest jakby podsumowaniem wyżej wymienionych stylów jedzenia. Jest ona jedną z podstawowych teorii dotyczących nadwagi, a wiąże się ze spostrzeżeniem, że niektórzy ludzie jedzą w reakcji na bodźce zewnętrzne (orientacja zewnętrzna), takie jak wygląd i zapach jedzenia oraz pora dnia, podczas gdy inni reagują na bodźce wewnętrzne (orientacja wewnętrzna), takie jak skurcze żołądka, poziom glukozy czy poziom tłuszczu.

Badania dowiodły, że u osób nieotyłych związek między uczuciem głodu a skurczami żołądka był silniejszy, niż u otyłych. To oznacza, że osoby nieotyłe wiążą uczucie głodu z czynnikami wewnętrznymi (skurcze żołądka, hipoglikemia). Natomiast osoby otyłe zwracają uwagę głównie na bodźce zewnętrzne.

Osoba otyła, przyzwyczajona jeść o określonej porze, czuje głód, gdy ta pora nadchodzi. Osoba nieotyła mniej się przejmuje wskazaniami zegarka, chyba że pokrywają się one z sygnałami wewnętrznymi.

Jaki z tego wniosek? A no taki, że trzeba słuchać swego organizmu, a nie sztywno trzymać się narzuconych nam zasad 🙂 Trzeba nauczyć się odczytywać sygnały, które wysyła nam żołądek – nauczyć się, czy w danej chwili czujemy głód, czy po prostu nudę, smutek, złość.

nadwaga

A Ty jaki masz styl jedzenia??

Bibliografia:

Franken, R. E., (2005). Psychologia Motywacji, GWP

Pingot K., Buchholz A., (2014). FitMind – schudnij bez diet, Sensus