Jak przestać objadać się słodyczami?

słodycze

No właśnie, jak przestać objadać się słodyczami?

Podejrzewam, że czytasz ten artykuł z ogromną nadzieją, że znajdziesz w nim cudowny środek, który rozwiąże Twój problem ze słodyczami.

Ale spokojnie, spokojnie…

Po pierwsze, zacznijmy od tego, co znaczy „objadać się”. Czy jest to zjedzenie kilku tabliczek czekolady, paczki chipsów (tu upodobania są różne), paczki żelek i kubełka lodów? Jeśli tak – tu faktycznie mamy problem, z którym należy zgłosić się do specjalisty.

Ale kiedy po obiedzie masz ochotę na coś słodkiego, zjadasz kawałek czekolady, czy dwa ciastka – to nie jest nic złego!! 🙂

Ostatnio, a właściwie od kilku lat, toczy się wojna fit świata ze słodyczami. Wiadomo – cukier szkodzi i zabija. Ale to dawka czyni truciznę! My potrzebujemy smaku słodkiego, tak samo jak słonego, gorzkiego, kwaśnego. Mleko matki karmiącej też jest słodkie, dlatego dla nas smak słodki kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa.

Problem pojawia się niestety często wtedy, gdy słodyczami (lub słonymi przekąskami) „zajadamy” emocje. W takiej sytuacji również należy zgłosić się do specjalisty, np. psychodietetyka. Czasami okazuje się, że już samo uświadomienie sobie popełnianych błędów, wpływa na zmianę naszych nawyków.

Po drugie, dlaczego niby mielibyśmy PRZESTAĆ JEŚĆ SŁODYCZE?

Każdy, kto kiedyś próbował nie jeść słodyczy (lub słonych przekąsek), doskonale wie, czym to się kończy. Na początku jest fajnie, jesteśmy z siebie dumni, że wytrzymujemy. Czasem nawet pojawia się uczucie, że wcale nie mamy ochoty na słodycze. Ale po pewnym czasie, kiedy w końcu nie wytrzymujemy i jemy… nie możemy się nimi najeść. Zgodnie z klasyczną teorią dotyczącą stosowania restrykcji dietetycznych (Herman i Polivy, 2004; Polivy i Herman, 2002), wprowadzanie ograniczeń pokarmowych sprzyja wystąpieniu napadów objadania się (szczególnie w sytuacji doświadczania silnego pobudzenia emocjonalnego). I co dzieje się dalej?

Skutkiem takiej sytuacji, tj. objadania się, jest odczuwanie wstydu, poczucia winy i wstrętu do siebie samej. Bo przecież znów nie wytrzymałam, nie dałam rady. A takie myślenie znów może wzmagać chęć sięgnięcia po „zakazane” produkty, by dzięki nim na chwilę poczuć się lepiej (American Psychiatric Association, 2013).

Dlatego, nigdy nie rezygnuj, a jedynie ograniczaj 🙂

Po trzecie, zastanów się, kiedy do Ciebie przychodzi ochota na słodycze? Czy może właśnie po obiedzie?

A czy nie jest przypadkiem tak, że przerwa między II śniadaniem (lub posiłkiem przed obiadem), a obiadem w domu, jest zbyt długa? Po wyjściu z pracy musisz dotrzeć do domu, może jeszcze po drodze zrobić zakupy, później w domu wyjść z psem, ogarnąć kuchnię i dopiero wtedy zabierasz się za przygotowanie zdrowego obiadu. Czyli mija jakieś 4-5 godzin od poprzedniego posiłku. W końcu zasiadasz do obiadu… i jesz… i jesz… i jesz… I kiedy kończysz obiad (oczywiście przejedzona), to mimo wszystko masz ochotę na coś jeszcze. No właśnie, bo poziom cukru już tak spadł, że długo potrwa zanim się podniesie po dość skomplikowanym posiłku, jakim jest obiad. Dlatego nasz mózg mimo wszystko domaga się ratunku, w postaci czegoś słodkiego – glukozy. Wyjścia są dwa: albo odczekać 30 minut, aż obiad się strawi, albo zjeść kostkę czekolady. Ale najlepszym, najskuteczniejszym rozwiązaniem i wiem, że zarazem najtrudniejszym, jest dbanie o regularne posiłki. Nawet w drodze do domu dobrze jest mieć pod ręką paczkę orzechów, kefir, coś małego, na szybko – by ten głód przegonić. Fizjologii nie oszukamy 🙂

Podsumowując – nie musimy przestawać jeść słodyczy. Jeśli jemy ich niewielkie ilości, od czasu do czasu, kiedy mamy na nie ochotę – nic złego się nie dzieje. A ochota na nie będzie mniejsza, jeśli zadbamy o regularne, zdrowe i pełnowartościowe posiłki 🙂

Kolejne warsztaty dietetyczne – tym razem w Gdańsku

warsztaty dietetyczne

Żyjemy w czasach nadmiaru informacji. Z jednej strony to dobrze, że coraz więcej mówi się o zdrowym odżywianiu, świadomości jedzenia, o codziennej aktywności fizycznej. Jednak z drugiej strony w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że właściwie to nic nie możemy jeść, bo owoce pryskane, bo zboża to gluten,
a mięso na antybiotykach… to jakaś paranoja?!

A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi!
Potrzebna jest nam WIEDZA i ŚWIADOMOŚĆ tego, co jemy
i tym właśnie będziemy zajmować się na warsztatach dietetycznych 🙂

Podczas warsztatów przedstawione zostaną najważniejsze informacje dotyczące zasad zdrowego odżywiania.
Omówione zostaną również dietetyczne fakty i mity.

Dzięki warsztatom dowiesz się m.in.:
+ jakie najważniejsze grupy produktów powinny znaleźć się w Twojej codziennej diecie,
+ jak wybierać najlepszą żywność i nie popadać w obsesję,
+ ile wody powinniśmy dostarczać naszemu organizmowi,
+ czy musimy jeść mięso i pić mleko,
+ dlaczego ziemniaki nie tuczą?

Na warsztaty obowiązują zapisy – zgłoszenia należy wysyłać na adres mailowy:
martynaszulinska@gmail.com

Ilość miejsc ograniczona.

Więcej o wydarzeniu na Facebooku:

Warsztaty dietetyczne: jak się odżywiać, aby być zdrowym?

Serdecznie zapraszam 🙂

Jeśli nie zjesz pączka w tłusty czwartek, to…

pączki

Tłusty czwartek, tłusty czwartek. Pączki, pączki, wszędzie pączki…

Jedzą je nawet ci, którzy nie lubią pączków.

A co się stanie, jeśli mimo ogroooomnej ochoty, powstrzymasz swe żądze i go nie zjesz?

Ucierpi Twoje zdrowie. Bo zdrowie to też równowaga psychiczna. A ta zostanie najprawdopodobniej zachwiana, kiedy w tłusty czwartek odmówisz sobie słodkiej, tłustej, miękkiej przyjemności 🙁

Takie zachowanie może spowodować, że na drugi dzień, a nawet po tygodniu, czy miesiącu wyrzekania się, nie będziesz w stanie oprzeć się słodkiej pokusie – dojdzie do wyczerpania silnej woli. Pochłoniesz cały stos takich pączków, ciast, batoników. Właśnie na tym, m.in. polega efekt jojo wszystkich „diet”.

Także jeśli dzisiaj mamy ochotę na pączki, to je po prostu zjedzmy. Ale przypominam tylko, że każdy kolejny pączek będzie smakował tak samo… 😉 no chyba, że każdy będzie o innym smaku :/

A więcej o wyczerpaniu silnej woli poczytacie tutaj: Co się stanie, gdy zbyt gwałtownie wprowadzisz zmiany w swoim żywieniu?

pączki 1

7 nawyków, które niszczą Twoje zdrowie i sylwetkę

 

Oto lista nawyków, które rujnują szczupłą sylwetkę i zdrowie: ZDROWIE

1. Wybieranie wysoko przetworzonych produktów, wypełnionych konserwantami, utrwalaczami smaku, sztucznymi barwnikami, słodkich gazowanych napojów oraz produktów typu instant. Nie zawierają one żadnych wartości odżywczych, zazwyczaj mają wiele pustych kalorii. Nawet, jeśli na opakowaniu słodzonych cukrem płatków śniadaniowych jest napisane, że zawierają całą tęczę witamin- to ściema. Może i zawierają jakieś tam śladowe ilości, ale skąd mamy widzieć, czy one w ogole się wchłaniają?

2. Spożywanie posiłków podczas oglądania telewizji, czytania gazety, surfowania po internecie i innych czynności, które odwracają Twoją uwagę i ograniczają świadomość zarówno czynności jedzenia, jak i ilości pożywienia. Dobra, też mam z tym problem. Ale tylko przy śniadaniach tak robię, bo lubię zacząć dzień z moim ulubionym serialem 😉 ale teraz już nauczyłam się, żeby co chwilę skupić się na jedzeniu i na tym, czy przypadkiem się już nie najadłam. ZDROWIE

3. Nieregularne spożywanie posiłków, pomijanie śniadań, nadrabianie wieczorem, objadanie się – o tym więcej w: 10 nawyków, które wyjdą Ci na zdrowie.

4. Jedzenie słodyczy na pusty żołądek. Istnieje taki mit, że jak się je słodycze na czczo to nie tuczą. Tymczasem, gdy na pusty żołądek zjemy coś, co zawiera dużo cukru, trzustka w ekspresowym tempie wydziela insulinę, aby obniżyć poziom cukru we krwi. Poziom glukozy w krwioobiegu staje się niedostateczny i nie dość, że zaczynamy być ospali, to za chwilę znów głodni. Wówczas łatwo uzależnić się od cukru. Jeszcze większy problem pojawia się, gdy zbyt często jemy słodycze i nasz organizm zaczyna ignorować krążącą insulinę, a wtedy chęć zjedzenia czegoś słodkiego jeszcze bardziej wzrasta, stając się nałogiem. A niewykorzystane kalorie kierowane są do tkanki tłuszczowej. W dzisiejszych czasach problem z wahaniami insuliny może mieć każdy. I baardzo dużo osób ma, w tym dzieci. Insulina jest produkowana przez trzustkę i jej zadaniem jest obniżanie stężenia glukozy we krwi. Kieruje ona cukry bezpośrednio do wątroby, gdzie zostają przetworzone na glikogen, który wykorzystywany jest przez mięśnie. Insulina pomaga także przetworzyć glukozę w kwasy tłuszczowe, które kieruje do komórek tłuszczowych. Ważne zatem, by ani się nie głodzić, ani nie przejadać, a słodycze w rozsądnych ilościach mogą być deserem po zdrowym i dobrze zbilansowanym obiedzie.

5. Brak planowania posiłków. Jeśli nie masz zaplanowanych posiłków na następny dzień (lub kilka dni), wówczas najłatwiej jest wpaść w pułapkę – „Nie mam pomysłu na obiad – zjedzmy coś na mieście!”. Dlatego planowanie jest jednym z najważniejszych elementów zdrowego i świadomego odżywiania.

6. Picie coca-coli light, słodzenie aspartamem, jedzenie jogurtów i produktów bez tłuszczu. Zwykle, gdy jesz cukier, Twój organizm rejestruje słodki smak i wyciąga wniosek, że bardzo słodkie rzeczy oznaczają mnóstwo kalorii. Natomiast, gdy spożywasz coś słodkiego, ale z małą ilością kalorii, organizm zacznie się sam domagać brakujących kalorii, wskutek czego zjesz ich więcej, niż ktoś kto faktycznie ich sobie dostarczył. Drugim efektem może być brak uruchomienia procesów metabolicznych z uwagi na brak impulsu w postaci kalorii. Gdy następnym razem zjesz np. pączka, Twój organizm pomyśli: „To nic takiego” i nie zada sobie trudu, by te kalorie spalać, bo przecież one nic nie znaczą.

7. Picie alkoholu przy każdej możliwej okazji. Alkohol wpływa na procesy hormonalne sprzyjające magazynowaniu tłuszczu i zmniejszaniu przyrostu tkanki mięśniowej. Natychmiast po wypiciu alkoholu organizm wyczerpuje całe zapasy glikogenu zawartego w wątrobie i dlatego czujemy głód. Dodatkowo alkohol sprzyja odpuszczaniu kontroli i osłabieniu silnej woli, dlatego jemy i jemy i jemy. Oczywiście wszystko jest dla ludzi, byle tylko w odpowiednich ilościach 🙂

 

Pralinki czekoladowo – orzechowe

pralinki czekoladowo - orzechowe

Dlaczego niby mamy rezygnować ze słodkości? Ze standardowych słodyczy dostępnych w sklepach to owszem, ale nie takich domowych, robionych z samych super składników pralinek 🙂

Pralinki na pewno posmakują wszystkim miłośnikom czekolady i orzechów laskowych.

Tak więc, gdy pogoda zmusza nas do siedzenia w domu, a ochota na słodycze nie mija, polecam upichcić sobie takie oto kulki. Podobnie, jak Pralinki kokosowe są łatwe i szybkie w przygotowaniu i oczywiście pyszne!

 

Składniki na ok 30 sztuk:

*200 g orzechów laskowych

*100g daktyli

*kilka łyżek kakao – jedną łyżkę wsypiemy do masy, kilka łyżek potrzebujemy do obtoczenia pralinek

Daktyle zalewamy gorąca wodą na kilka minut, aby zmiękły. Orzechy mielimy na mąkę w młynku do kawy lub blenderem, dodajemy łyżkę kakao i dokładnie mieszamy ze sobą. Daktyle odcedzamy i blendujemy, następnie dodajemy do orzechów. Teraz możemy całość wyrobić ręką, ponieważ blender (przynajmniej mój) szybko się poddaje.  Z powstałej masy lepimy małe kuleczki, które następnie obtaczamy w kakao.

 

Smacznego! 🙂

 

Pralinki orzechowo-czekoladowe

kulki

 

Poskromić apetyt na słodycze jest raczej trudno, ale zjadając nawet jedną taką pralinkę – zasładzamy się na cały dzień 🙂

Do przygotowania pralinek potrzebne są:

  • 150-200 g orzeszków ziemnych bez soli i oleju
  • szczypta soli
  • 2 łyżki kakao
  • 1 duża łyżka miodu
  • 2 łyżki mleka kokosowego
  • 3 łyżki wiórków koksowych
  • garść orzechów nerkowca
  • łyżeczka startej skórki z cytryny
  • łyżka mąki gryczanej
  • do posypania: wiórki kokosowe, karob, orzechy zmielone

Orzeszki ziemne i sól blendujemy na masło orzechowe. Jeśli nie zjemy masła od razu, przechodzimy do kolejnego etapu – wsypania pozostałych składników: kakao, wiórki koksowe, mleko koksowe, miód, nerkowiec, skórka z cytryny, mąka gryczana do jednego pojemnika i miksujemy całość razem. Gdy powstanie gęsta masa, wyrabiamy małe kulki. Następnie obtaczamy je w wiórkach kokosowych, karobie lub jeśli ktoś woli – w zmielonych orzechach.

Gotowe pralinki możemy wstawić do lodówki, by trochę zmarzły.

 

Smacznego 🙂

10 sposobów na zmniejszenie apetytu na słodycze

176H

Zmniejszenie ilości spożywanego cukru sprawia, że mamy lepszy nastrój, większą stabilność emocjonalną, spokojny sen dający wypoczynek. Poprawia się również pamięć. Rzadziej się przeziębiamy, mamy mniej problemów z zębami, zwiększa się zdolność koncentracji. Ogólnie poprawia się nasze zdrowie.

Oto 10 sposobów, które pomogą ci zmniejszyć apetyt na słodycze:

  1. Pamiętaj, że bardzo dobrym i skutecznym źródłem słodyczy są produkty roślinne, które są wystarczająco długo przeżuwane – każdy kęs minimum 20-30 razy. Przeżuwanie powoduje wydobywanie słodkiego smaku. Łaknienie słodyczy zmniejszy się, gdy będziesz odpowiednio długo przeżuwać żywność opartą na pełnych ziarnach zbóż, strączkach i warzywach.
  2. Desery możesz słodzić owocami, naturalnymi sokami owocowymi, słodem jęczmiennym, syropem klonowym, miodem, ksylitolem – oczywiście pamiętaj o umiarze 🙂 Pamiętaj, że tzw. naturalne słodziki, jak np. fruktoza i brązowy cukier, są tak samo rafinowane jak biały cukier i mają podobne działanie.
  3. Zwróć uwagę, by w Twojej diecie nie było zbyt dużo słonych produktów, które wzmagają łaknienie smaku słodkiego.
  4. Produkty pochodzenia zwierzęcego, takie jak: mięso, ryby, sery, jaja, mleko, zawierają duże ilości białka i jeśli zjadamy ich zbyt wiele, wzrasta zapotrzebowanie na węglowodany (cukier), ponieważ organizm dąży do równowagi: metabolizm białek reguluje metabolizm węglowodanów i odwrotnie. Dlatego należy spożywać białko zwierzęce w ilościach niepowodujących wzrostu łaknienia.
  5. Zawsze do mięsa zjadaj warzywa.
  6. Na deser jedz słodkie warzywa (np. buraki, karczochy, marchewki, dynie, słodkie ziemniaki, paternak), które łagodzą łaknienie na cukier. Surowe marchewki są szczególnie przydatne w przypadku nasilonego apetytu na cukier. Ponadto – taka ciekawostka – do strawienia marchewki nasz organizm potrzebuje więcej kalorii niż ona sama dostarcza, podobnie jest np. z ogórkiem i selerem.
  7. Jedz kiełki – one również dostarczają cukier, ponieważ proces kiełkowania zmienia skrobię w cukier.
  8. Aby zmniejszyć apetyt na słodycze, możesz zjeść coś ostrego, kwaśnego lub gorzkiego. Picie wody z cytryną też doskonale pomaga 🙂
  9. Ochota na coś słodkiego może być wynikiem zbytniego zakwaszenia organizmu, które powstaje w wyniku stresu i braku ruchu, jedzenia w pośpiechu, spożywania zbyt dużej ilości mięsa i produktów rafinowanych. Wtedy dobrze jest jeść surowe lub lekko ugotowane warzywa, oczywiście ćwiczyć, próbować różnych metod relaksacyjnych, jak np. świadome oddychanie.
  10. Jeśli ochota na słodycze pojawia się zawsze w określonej porze dnia, np. po obiedzie, bo do kawy trzeba zjeść coś słodkiego. Zastanów się, czy nie lepiej byłoby zrezygnować z tej kawy z ciastkiem? Jak nie będzie kawy, nie będzie też ciacha 🙂 pomyśl, co innego mogłoby się stać zdrowym nawykiem o tej porze dnia? Może spacer, może drzemka? Gdy po obiedzie przychodzi ochota na „coś  jeszcze” dobrze jest zająć się czymś innym, a apetyt na słodkie za chwilę przechodzi.

Ale ale ale! Nie musisz dążyć do tego, by całkowicie pozbyć się cukru ze swojej diety. Pamiętaj, że i tak mimo wszystko potrzebujemy smaku słodkiego. Nawet jeśli przez jakiś czas uda nam się nie jeść słodyczy, wytrzymamy tydzień, dwa, miesiąc – ochota na słodkości może wrócić ze zdwojoną siłą… Niestety tak jesteśmy zaprogramowani. Dlatego szukajmy sposobów na zdrowe słodkości. A najlepiej jest zrobić je samemu w domu. Możesz przygotować Sernikomakowiec , Piernikowe pralinkiJaglaną szarlotkęCzekoladowy deser lub po prostu Koktajl czekoladowy 🙂

Piernikowe pralinki prosto z Jadłonomii

praliny

Pyszne pralinki z bloga Marty Dymek. Szybkie, proste, zdrowe, bez pieczenia, bez mąki i bez cukru.

Pyyycha.

A do ich zrobienia potrzebujemy:

  • 1 szklankę orzechów laskowych
  • 3/4 szklanki daktyli
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy/cytryny
  • szczypta soli morskiej
  • orzechy/wiórki kokosowe do obtoczenia

Orzechy mielimy na mąkę w młynku do kawy lub w blenderze. Daktyle zalewamy  gorącą wodą, po kilku minutach odcedzamy. Wszystkie składniki miksujemy blenderem na gładką, kleistą masę. Wilgotnymi rękoma formujemy małe kulki, które następnie obtaczamy w orzechach lub wiórkach kokosowych. O ile nie zjemy ich od razu, wskazane jest schłodzenie w lodówce 🙂